Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

4x08 'Meet Kevin Johnson' - o odcinku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Sezon 4
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Pią 9:55, 21 Mar 2008    Temat postu: 4x08 'Meet Kevin Johnson' - o odcinku

4x08 Meet Kevin Johnson



Scenariusz: Elizabeth Sarnoff & Brian K. Vaughan
Reżyseria: Stephen Williams
Premiera: 20 marca 2008 na ABC
Postać: Michael

Streszczenie: Sayid konfrontuje się ze szpiegiem Bena na statku. Ben nakazuje Alex opuszczenie obozu Locke'a w związku ze zbliżającym się niebezpieczeństwem.

GALERIA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
iza




Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:01, 21 Mar 2008    Temat postu:

Niesamowity odcinek, mroczny klimat, pełne studium charakteru postaci Michaela/Kevina. Ten hiatus mimo, że krótki, to i tak zapowiada się wyjątkowo koszmarnie („w takiiiiim momeeencieee” Laughing ). Będę pisać chaotycznie bo nadal jestem pod wrażeniem.
Ilość odpowiedzi jak na jeden odcinek dosyć spora, w końcu wiemy co się stało z Michaelem, poniekąd również co się stało z Waltem, znamy dokładne zamiary ekipy z frachtowca, dowiadujemy się kto tak naprawdę podstawił fałszywy wrak samolotu itepe itede. Oczywiście najbardziej wycwanił się nie kto inny jak Benjamin, co ciekawe pokazany w tym odcinku w zupełnie innym świetle niż dotychczas – od teraz naszemu wyspowemu Hannibalowi Lecterowi chyba faktycznie bliżej do "good guy" niż do "bad guy". Wcześniej Ben oczywiście był pokazywany jako czarny charakter, ale prawda jest taka, że nie znaliśmy prawdziwych intencji jego działania, a moralność na wyspie jest względna.

*Epizod pełen powrotów. Swój kambek zalicza nie tylko Michael, ale też m.in. Libby - w pierwszej scenie w której się pojawia niesie koce, zupełnie jak na piknik z Hugo Sad Szkoda tylko, że tym razem widzimy ją pod postacią czarnego dymu/innego wyspowego stwora/whatever, dalej nie znamy wielu odpowiedzi na temat jej przeszłości.

*Kolejny kambek - Tom, który jest gejem, ale to w sumie żadna niespodzianka - w 3x01 powiedział Kate, że nie jest w jego typie, poza tym troche się podwalał do Jacka Cool a tak na serio, to Damon Lindelof z resztą ekipy chyba pogrywają sobie z fanami, którzy już od dawna spekulowali na ten temat Cool kolejny dowód na to, że twórcy czytają komentarze na necie.
Oprócz Toma mamy okazję zobaczyć znowu Naomi i Minkowskiego, ale to tak na marginesie.

*Bardzo jestem ciekawa czy "NOT YET" to słowa wyspy/Jacoba czy może karteczka podłożona wcześniej przez Bena, który jak zwykle ma jakiś plan. Any idea?

*Jak oni podróżują pomiędzy wyspą a światem zewnętrznym do jasnej ciasnej?! Wink Może coś tu ma związek ze świątynią, może z jakąś kolejną stacją dharmy, czy z kosmitami? Cool

*Przedostatnia scena - Sayid moim zdaniem popełnił błąd, którego będzie gorzko żałował w przyszłości. Być może dlatego będzie pracował dla Bena, żeby odkupić swoje winy, zupełnie tak jak Michael?

*Dostaliśmy duużo mocnych scen w "Meet Kevin Johnson", ale najbardziej intensywna jest ta ostatnia. Szok i tyle. Alex się złamała, ale nie dziwie się jej. Team Locke'a w Othersville ma przewalone.
Hiaaaaaatuuuussss......


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Nie 19:59, 23 Mar 2008    Temat postu:

Świetny odcinek. Ociągałam się z jego obejrzeniem, ale obejrzeć warto i to nie jeden raz. Mimo, że ograniczona liczba bohaterów - w napięciu byłam przez cały czas.

Michael - no wiadomo już co i jak... Mega kapa, że Walt wie, że to dla niego ojciec zabił dwie osoby. Nie chciałabym żyć z taką świadomością... Nie lepiej ma sam Michael, ale jakby nie było, ma idiota za swoje. Bo gdyby trochę pomyślał, obyłoby się bez tych dwóch zgonów. Ben zaproponował mu odkupienie swych win, poprzez ratunek przyjaciół. To dobrze, że będzie miał szansę odkupić swe winy jeszcze tu, na ziemi (zawsze to jakaś szansa, że nie trafi do piekła, bo nie jest tam za wesoło...). Trochę jednak kłóci mi się wizja odkupienia win poprzez zabicie kolejnej, większej porcji osób (tych ze statku)... No chyba, że w imię ratunku dobrych osób, zabicie tych złych nie jest grzechem Think Nie wiem, nie znam się na religijnych niuansach.

Ben... Muszę to powiedzieć. Maksymalnie wkurzyłam się w tym odcinku na te osoby: Locke (ale na tego to już od dawna się wnerwiam), Danielle, Karl, Alex. Co-Za-Po-My-Leń-Cy!!! Bezdenna ich naiwność wręcz mnie obrzydziła! Odkąd to Danielle godzi się ze zdaniem Bena i to bez większego zastanowienia? A Karl? To samo! Tak łatwo dali się podejść, że na pewno nic im nie grozi, skoro Ben martwi się o córkę? Ja od razu wiedziałam, że coś szykuje! Nie może patrzeć, gdy Karl dotyka Alex (pewnie boi się o jej ewentualną ciążę, ale myślę, że ogólnie go nie trawi), za Danielle też nie przepada i oni nawet przez chwilę nie poddali w wątpliwość wiarygodności jego słów?! No, OMG!!! Ja rozumiem, że Benowi może zależeć na bezpieczeństwie Alex, ale ten człowiek nie raz i nie dwa pogrywał ze wszystkimi, manipulował nimi, kłamał... Zagrał w banalny sposób - swoje przekręty zamaskował troską o Alex, wiedząc, że jest ona dla Karla i Danielle najważniejsza... Dlaczego ślepo mu uwierzyli? Bo kochają Alex? No dobra, ale z takim facetem, jak Ben... No widać ewidentnie, że łgał. W ogóle ta cała historyjką z jakąś świątynią... No comment. Może i jakaś świątynia jest, ale nie wierzę, że czekało tam na D i K coś dobrego... Najbardziej zawiodłam się na Danielle. Kobieta miała parę razy dobre przeczucia, a tu instynkt macierzyński najwyraźniej ją zawiódł... Jestem na 90% przekonana, że osoby które ukatrupiły D i K to szajka Bena. Ciekawe, czy faktycznie nie żyją. Ben też oberwał strzałą w plecy od Danielle i jakoś się wylizał... No, ale nim zajmował się Jack

Nie wiem, no... Ben jest mistrzem w swoim fachu. Genialny manipulant. Inteligentny jest skurczybyk, że hej. Wiem, że zależy mu na wyspie, jak na niczym innym na tym świecie. Jego jedyny dom. Ale wiem też, że dla tej wyspy zdolny jest do największych ofiar ludzkich i gdyby trzeba było, nie oszczędziłby żadnego życia na wyspie prócz własnego, rzecz jasna. Pozwala żyć ludziom, bo są mu potrzebni do ochrony wyspy i do jej działania. Ale tak naprawdę nie zależy mu chyba na nikim. Kiedy ktoś jest mu potrzebny, potrafi być uprzejmy, potrafi się dogadać, ale innym razem znów, gotów jest zabić z zimną krwią. Ten człowiek jest bardzo nieszczęśliwy. Nie zaznał w życiu miłości, ani matczynej, ani ojcowskiej ani pewnie żadnej innej. Przywłaszczył sobie cudze dziecko, by ktoś wreszcie go kochał i by sam mógł kochać. Czy to mu wyszło... No chyba raczej średnio. Choć pewna jestem, że na swój sposób kocha Alex, a ona go trochę może też... Ale to wszystko jest jakieś skażone i chore. Czy człowiek, który kocha córkę, nakazałby zabić człowieka, którego ona bardzo kocha? No, chyba nie (utrzymuję, że to sprawka Bena). Tak samo było z Juliet. Chciał ją mieć dla siebie (You're mine!) i zrobił wiele, by tak było. Ten człowiek ma wielki łeb, ale skamieniałe serce. Jak można takiemu komuś ślepo zaufać? Jak dotąd to chyba jedynie Jack, Sawyer, Kate i Sayid (i parę innych osób) jednoznacznie i wytrwale nie ufają Benowi.

Locke - no kolejny dureń. Coraz bardziej traci w moich oczach. Na jego miejscu poszukałabym kontaktu z Jacobem, a nie ugadywała się z żmiją, która prawie go zabiła. Zawstydzający brak honoru i poczucia własnej godności... Rolling Eyes

Dwa moje ulubione teksty z odcinka:

Cytat:
Libby: Przyniosłam dodatkowe koce.

LOL. Lubię czarny humor Cool (strzelaj, może tym razem uda mi się przeżyć).

Cytat:
Miles: Linus wymyśli, gdzie jest zdobyć.
John: I jak to zrobi?
Miles: Chce przeżyć. I biorąc pod uwagę, że tydzień temu przystawiłeś mu do głowy broń, a dzisiaj je naleśniki... Mam wrażenie, że to facet, który dostaje to, czego chce.

Brawo, Miles, mój pupilku! Applause Powiedziałeś coś, co od dawna chciałam usłyszeć!

Aha, ta cała kolacyjka i miny wszystkich. Jak jedna wielka rodzina i największe nieporozumienie wszechczasów! ^^

Ta gnida, Ben, jest przekonujący. Bo nawet ja uwierzyłam przez chwilę, że ten człowiek nie jest do szpiku kości zły. Wtedy, gdy mówił do Micheala, że teraz może się uważać za jednego z "good guys". Otrzeźwiałam, gdy Karl i Danielle kopnęli w kalendarz :]

No, Sayid zagrał ostro i cholernie ciekawa jestem co z tego wyniknie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Pon 8:11, 24 Mar 2008    Temat postu:

Ben jest mordercą i ludobójcą (zagazował mieszkanców Drahmy w tym własnego ojca.) Jak przez chile można pomyśleć, że jest on "good guy" ? Miałem nadzieję że Sawyer, który dla mnie jest Hamletem Lostów, wpakuje mu tę kulkę w łeb. Ale niestety po obejżeniu odcinka z Saidem straciłem na to nadziję. Natomiast Lock jest frajerem totalnym . Bardzo długo miałem nadziję, że kiedyś jego dzień nadejdzie. Teraz jednak nie będę miał za złe producentom jeśli go uśmiercą.
Powrót do góry
iza




Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:33, 24 Mar 2008    Temat postu:


Anonymous napisał:
Ben jest mordercą i ludobójcą (zagazował mieszkanców Drahmy w tym własnego ojca.) Jak przez chile można pomyśleć, że jest on "good guy" ?

Mimo wszystko ja jednak będe obstawać przy swoim - imo intencje Bena były szczere akurat tutaj - kiedy wysyłał Alex i resztę do świątyni. I myślę że to właśnie ludzie z frachtowca do nich strzelali, a nie othersi, czy jakaś inna banda wysłana przez Bena. Może i to naiwne, pewnie i tak macie racje Wink ale ja pozostanę póki co przy tej wersji, w następnym odcinku zobaczymy jak było.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Pon 13:21, 24 Mar 2008    Temat postu:


iza napisał:

Anonymous napisał:
Ben jest mordercą i ludobójcą (zagazował mieszkanców Drahmy w tym własnego ojca.) Jak przez chile można pomyśleć, że jest on "good guy" ?

Mimo wszystko ja jednak będe obstawać przy swoim - imo intencje Bena były szczere akurat tutaj - kiedy wysyłał Alex i resztę do świątyni. I myślę że to właśnie ludzie z frachtowca do nich strzelali, a nie othersi, czy jakaś inna banda wysłana przez Bena. Może i to naiwne, pewnie i tak macie racje Wink ale ja pozostanę póki co przy tej wersji, w następnym odcinku zobaczymy jak było.

To nie jest dziwne. Mam takie samo zdanie jak Ty. Gdyby to ludzie Bena strzelali do Danielle i Karla to gdzie rozwinięcie akcji...? Ma być wojna, ma być niebezpiecznie, 4 sezon jest 'the beginning of the end' a zostało jeszcze tylko 5 epków do tego przysłowiowego końca, więc jestem w 99% przekonana, że to ludzie Widmore'a stoją za tym atakiem. Poza tym Ben (Michael Emerson) był w scenie z mapą bardzo szczery na buziuni i szczerze zaniepokojony. O kogo jak o kogo, ale o Alex Ben się troszczy. Może w trochę dziwaczny sposób momentami, ale wierzę, że kocha ją jak własną córkę. A Alex będzie stanowiła najlepszą kartę przetargową w rękach napastników. Oj będzie się działo, będzie xDDD Acha - mogę się założyć, że Danielle przeżyje, wręcz nie ma innej możliwości (Karl się seksił, więc musiał dednąć, lol).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
iza




Dołączył: 26 Maj 2007
Posty: 50
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:34, 24 Mar 2008    Temat postu:

Też sądze, że Danielle przeżyje, przynajmniej mam taką nadzieję. Szkoda by było jakby taką postać tak po prostu odstrzelili. I gdzie te obiecywane od dawien dawna flashbacki? (jaaasneee....) Mogliby przynajniej wyjaśnić o co chodziło z tą chorobą francuskiej ekipy (czyżby syndrom Desmonda i Minkowskiego?).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 21:24, 24 Mar 2008    Temat postu:

Jezuuuuuuu !!! Od piątku jak na szpilkach żyłam ale w końcu obejrzałam!!! Zgon totalny!!! Jak ja kocham ten serial !!! Mr. Green Trpche sie trzęsę wiec wybaczcie literowki i brak skladni...

Ja jednak myslę podobnie jak seige i iza. Ben owszem, jest genialnym manipulatorem ale nie wierzę, że miał coś wspólnego z zabiciem Karla i Danielle ( chociaż też obstaję, że ona akurat przeżyje. Zresztą zapowiadana była jedna śmierć w tym odcinku.) Zwiastun do 4x09 pokazuje, że mialoby to sens. Tzn. ta wlasnie scena moze byc początkiem tej wojny. Jak napisała majka Alex jak nikt inny nadaje sie na kartę przetargową w tej sytuacji.

Jejku, jejku znowu hiatus... I to w takim momencie... Moje słabe serce musi jakoś dać radę xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 15:49, 25 Mar 2008    Temat postu:

Całkiem możliwe, że macie rację Think Bo to tylko na I rzut oka wygląda, że bankowo Ben maczał palce w tym, co stało się z Karlem i Danielle. Po zastanowieniu stwierdzam, że to możliwe, iż okaże się zgoła coś innego. Byłoby to bardzo po lostowemu. LOST lubi przecież zaskakiwać. Mam nadzieję, że choć Danielle przeżyje, choć wolałabym, by i Karl został przy życiu. Ja ostatnio nie oglądałam żadnych zwiatunów, nie znam żadnych newsów, i tak jest kurczę dla samego widza najlepiej.

Aha, LF mi zaczął działać!!!!!

Także, wszyscy, którzy mieli podobny problem - sprawdźcie - może i Wam się coś odblokowało!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Sezon 4 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin