Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

4x04 "Eggtown" oodcinku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Sezon 4
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aggie
Administrator



Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 301
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: x-treme land :)

PostWysłany: Sob 22:27, 16 Lut 2008    Temat postu: 4x04 "Eggtown" oodcinku

4x04 "Eggtown"



Scenariusz: Elizabeth Sarnoff i Greggory Nations
Reżyseria: Stephen Williams
Premiera: 21 Luty 2008
Postać: Kate

Streszczenie: Próby wyciągnięcia informacji mogą zagrozić związkowi pomiędzy Kate i Sawyerem oraz Lockiem.

[link widoczny dla zalogowanych]

ZWIASTUN


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Pią 15:59, 22 Lut 2008    Temat postu:

!!!!Uwaga spoilery !!!


!!!!!!Spoliery spoilery!!!!!!!




O co do licha chodzi z tym AAronem, że Jack sie go boji, nie chce sie znim spotkać :/ ??? I co ten prawnik chciał od AArona ??

Zauważyliście jak Locke żuca tacą z jedzenie w ściane to jak sie wygięła jakby byłą z tektury Smile Wpadka czy to specjalnie ????

Locke i Miles. Ciekawie to zrobił Very Happy Co do tego wymuszenie 3,2 mln. od Bena to jakos mi tu śmierdzi. Jak Ben miałby skołować taką kase skoro jest więziony przez Locka... ??? No i co niby Ben jeszcze takiego potrafi jak Miles mówił, że on wie co Ben może itd.

Skate bylo dobre, ale KAte mu dała z liścia. Nie poszli na całość i już nie pójdą Kate musi wracać "nie jesteś tu mile widziana" słyszy od Locka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
xiao
Gość






PostWysłany: Sob 11:06, 23 Lut 2008    Temat postu: jate 4ever

co ty mowisz kate mu dala z liscia...opowiedz.ja nieogladalam!!!!!!! Razz Question
Powrót do góry
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Sob 16:14, 23 Lut 2008    Temat postu: Re: jate 4ever


xiao napisał:
co ty mowisz kate mu dala z liscia...opowiedz.ja nieogladalam!!!!!!! Razz Question


Tak, Kate postanowiła, że wraca na plaże(Locke jej kazał), a Sawyer uznał, że szuka pretekstu żeby odejść i powiedział, że za kilka dni - tydzień jak Jack ją znowu odrzuci to przyleci do niego i !LiŚć!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Logan dnia Sob 16:14, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ross154
Gość






PostWysłany: Pon 19:27, 25 Lut 2008    Temat postu:


Logan napisał:

[/size]O co do licha chodzi z tym AAronem, że Jack sie go boji, nie chce sie znim spotkać :/ ??? I co ten prawnik chciał od AArona ??

Poprostu kolejna zagadka.

Logan napisał:

Zauważyliście jak Locke żuca tacą z jedzenie w ściane to jak sie wygięła jakby byłą z tektury Smile Wpadka czy to specjalnie ????

Poprostu czuje sie "zagubiony".


Logan napisał:
Co do tego wymuszenie 3,2 mln. od Bena to jakos mi tu śmierdzi. Jak Ben miałby skołować taką kase skoro jest więziony przez Locka... ??? No i co niby Ben jeszcze takiego potrafi jak Miles mówił, że on wie co Ben może itd.

A może Miles rozmawiał kodem z Benem? Przecież nie byli przy rozmowie sami.

Skate bylo dobre, ale KAte mu dała z liścia. Nie poszli na całość i już nie pójdą Kate musi wracać "nie jesteś tu mile widziana" słyszy od Locka...[/quote]
Powrót do góry
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Pon 19:38, 25 Lut 2008    Temat postu:

Ja chciałabym się skupić na razie na czymś, co ostatnio zaprzątało mi głowę Think Być może wynika to z mojej niewiedzy, niedostrzeżenia czegoś, czy Bóg wie, czego jeszcze, no ale piszę:

Ja sobie tak myślałam, że rozprawa Kate to będzie musiała się odbyć nie później niż jakies 3, 4 miesiące od wydostania się z wyspy i powrotu do "normalnego świata" (czy możemy wymyśleć jakiś skrót na to? Neutral). Jeśli tak było, to trochę dziwne, że Aaron traktuje Kate jak matkę, raczej powinien nazywać tak Claire i to ją kojarzyć, jako mamusię. To znów jest dziwne, bo chyba nie wydostawaliby się z wyspy jakieś 1,5 roku czy 2 lata? Neutral Więc teoria raczej licha...

Jeśli wydostali się dawno, w sensie, kiedy Aaron był jeszcze bardzo mały, jak mniej więcej teraz na wyspie, to why rozprawa Kate odbyła się tak strasznie późno?! Sądy w USA chyba nie są tak opieszałe jak te u nas Confused

Chyba, że między wyspą, a "światem" było coś jeszcze... gdzieś zabłądzili, czy coś... Albo... Claire umrze lub stanie jej się coś za niedługo i Kate już na wyspie będzie Aaronowi matkować, no ale wtedy raczej totalnie nie widziałaby sensu, by wracać na wyspę, a i Jacko może nie byłby tak niechętny względem małego...

Think Is there anybody who could help with my big problem?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Pon 20:59, 25 Lut 2008    Temat postu:


Cath napisał:
Ja sobie tak myślałam, że rozprawa Kate to będzie musiała się odbyć nie później niż jakies 3, 4 miesiące od wydostania się z wyspy i powrotu do "normalnego świata" (czy możemy wymyśleć jakiś skrót na to? ). Jeśli tak było, to trochę dziwne, że Aaron traktuje Kate jak matkę, raczej powinien nazywać tak Claire i to ją kojarzyć, jako mamusię. To znów jest dziwne, bo chyba nie wydostawaliby się z wyspy jakieś 1,5 roku czy 2 lata? Więc teoria raczej licha...

Jeśli wydostali się dawno, w sensie, kiedy Aaron był jeszcze bardzo mały, jak mniej więcej teraz na wyspie, to why rozprawa Kate odbyła się tak strasznie późno?! Sądy w USA chyba nie są tak opieszałe jak te u nas

Sądy w US mogą być i czasami są jeszcze bardziej opieszałe, niż u nas, jeśli w grę wchodzą skomplikowane przypadki. Odroczenie procesu można uzyskiwać wielokrotnie tylko na podstawie zwolnienia lekarskiego.

A teraz wyobraźmy sobie jak sytuacja Kate wygląda dla przeciętnego Amerykanina. Samolot Oceanic Airlines wcina nie wiadomo gdzie z ponad 200 pasażerami na pokładzie. Niewątpliwie jedna z największych katastrof lotniczych. Wreszcie po jakimś tam czasie samolot się odnajduje i okazuje się, że nikt się z niego nie uratował. A potem nagle opinia publiczna staje przed jednym z największych cudów w historii: 6 pasażerów odnalezionych po wielu miesiącach pobytu na bezludnej (haha) wyspie. I jednym z tych pasażerów jest ścigana przez prawo za wiele wykroczeń, w tym zabójstwo, kobieta. Kobieta, która jak się okazuje powiła dziecko na tej zapomnianej przez świat wyspie. Jakbyśmy my zareagowali w realu, gdyby coś takiego się wydarzyło? Założę się, że większość społeczeństwa uznałaby kobietę za bohaterkę (tym bardziej, jeśli Jack głosi swoje dżentelmeńskie herezje), a druga połowa zapoznając się z okolicznościami zabicia ojczyma rozgrzeszyłaby ją w 5 sekund. Kto się bowiem może kłócić z wyrokami przeznaczenia (Boga?), który tę biedaczkę oszczędził od śmierci i który sprawił, że szczęśliwie powiła swoje dziecko w robinsonowskich warunkach (po przeżyciu katastrofy!). Oczywiście są też tacy, którzy z miejsca dziewczynę znienawidzili. Morderczyni, która nagle staje się milionerką tylko dlatego, że przypadek sprawia, iż udaje jej się przeżyć. Kontrowersji wokół tej sprawy jest bez liku. Zanim Kate została w ogóle zarejestrowana w umysłach, jako morderczyni - była kojarzona z jedną z cudem uratowanych. W takich okolicznościach do rozprawy mogło dojść wiele, wiele mięsięcy później, niż gdyby dotarła do LA z Marshallem.

Co do świadomości dziecka: jak daleko sięgamy w przeszłość, mając załóżmy 20 lat na karku? Ja pamiętam niektóre dziwne sytuacje z wieku lat dwóch, chociaż teoretycznie nie powinnam ich pamiętać, bo ludzki umysł rejestruje większość wydarzeń dopiero po osiągnięciu wieku lat 3. Aaron mi wygląda na trzylatka, góra trzylatka! Zakładając, że do rozprawy Kate doszło po jakimś roku, półtora od uratowania, to Aaron miał góra 1,5 roku, kiedy ostatni raz widział Claire (a podejrzewam, że miał nie więcej niż pół roczku - scenarzyści nie mogą przeciągać rescue w nieskończoność). Ale nawet 1,5 rocznemu dziecku wystarczy góra 2-3 miesiące, żeby w pełni przyswoić osobę Kate, jako matki (a co dopiero, gdy był 6-miesięcznym bobasem).

Dodając dwa do dwóch - nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że rozprawa odbyła się później, niż każda inna standardowa, ani w tym, że Aaron kojarzy Kate jako matkę.

Tak w ogóle to ta cała rozprawa Kate została ściśle podporządkowana relacjom Jack/Kate. W normalnej rozprawie to świadkowie oskarżenia byliby przesłuchiwani w pierwszej kolejności - dopiero potem świadkowie obrony (i dlaczego w Kalifornii, a nie w Iowa? Żeby przenieść rozprawę ze stanu do stanu też potrzeba trochę czasu i wysiłku). Ale gdyby TPTB trzymali się kurczowo wszystkich prawnych kruczków to matka Kate nie usłyszałaby tego co powiedział Jack o Kate i być może zgodziłaby się zeznawać, a zeznając jako pierwsza pogrążyłaby Kate na amen i nawet zeznania Jacka niczemu by nie pomogły. A to właśnie Jack, a nie kto inny, jest tym, który miał ją wyzwolić

Mnie interesuje też, czemu pierwsze i jedyne (!) pytanie, jakie Melissa zadała Jackowi brzmiało, jak brzmiało. Założę się, że prasa brukowa musiała wiele stronic poświęcić na ich relacje, zwłaszcza jeśli (co bardzo w US prawdopodobne w czasach, gdy gwiazdami stają się bohaterowie reality show) byli śledzeni przez paparazzich, jako niewątpliwa sensacja

Im więcej o tym myślę, tym widzę tylko jedno faktyczne rozwiązanie, które na dodatek doskonale wpasowuje się w charakter Jacka i jego skłonności masochistyczne:

Claire zginęła na wyspie i Jack obwinia się za jej śmierć. Kiedy widzi małego Aarona obwinia się jeszcze bardziej. Widzi w dzieciaku żywy dowód swojej pomyłki, swojego błędu. Przestaję też wierzyć w wersję bardziej optymistyczną, w której Claire nadal żyje i została na wyspie. Nie wierzę bowiem, że Kate mogłaby wziąć ze sobą Aarona, nawet na prośbę jego matki (a wątpię, że Claire oddałaby Aarona po tym wszystkim co z nim przeżyła), ani żeby nie chciała za wszelką cenę wrócić na wyspę, wiedząc, że żyje na niej biologiczna i kochająca matka chłopca. Poza tym Jack nie byłby dla Kate taki miły, gdyby okazała się aż tak amoralna. Nie zapominajmy również, że w grę wchodzą też inne czynniki, o których jeszcze nie mamy pojęcia (Sayid, który zabija, aby ratować swoich przyjaciół; podejrzany zgon ni to przyjaciela, ni członka rodziny i pogrzeb, na który nikt z wyjątkiem Jacka nie przychodzi... etc...) i że cały kontekst poznamy pewnie dopiero w 5 sezonie. Ale nawet z obecnym stanem wiedzy nie trzeba szukać daleko. Wystarczy wyobrazić sobie to, co mogą przeżywać nasi bohaterowie. Co mogą przeżywać i jak mogą przeżywać oni, a nie my. To, co Ty czy ja uznajemy za dziwne, dla kogoś innego może być najnormalniejsze pod słońcem - wszystko dlatego, że emocje są najbardziej subiektywnymi siłami, które rządzą ludźmi. Kiedy to sobie uświadamiamy to tak naprawdę wszystko staje się o wiele prostsze, nawet w takim serialu jak LOST.

Mam nadzieję, że trochę pomogłam, hon


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Sezon 4 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin