Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

JATE IS FATE III - because 2000 & J8 [SPOILERY]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48 ... 55, 56, 57  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Czw 23:22, 04 Lut 2010    Temat postu:

Jejku, jej - forum ŻYJE! Niczym wyjawiający się z otchłani obcy xD

A już byłam przekonana, że sama na placu boju zostałam. Jak widać chyba wszyscy swoją fascynację przeżywali tak po cichutkiemu, lolz. W każdym razie nie można wysiąść z pędzącego ku finalnej stacji pociągu. Majczosek podnosi obie wielce pulchne łapki i pisze się na wielki rollercoaster! A jak widać po LA X - będzie się kręciło i to JAK!

Tak poza tym to ofc JIF, bo jakżeby inaczej.

Napisałabym cosik więcej, ale muszę pa lulu, bo bejbi mi wstaje z samego raneczka. Kto by pomyślał, że fascynacja LOST nie przeminie nawet w obliczu arcyciężkiego macierzyństwa... To się dopiero nazywa (NIESKROMNIE, a jak!) ODDANIE! Very Happy

Buzi wszystkim *hugs*

(Postaram się wpaść i coś skrobnąć po "What Kate Does")


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Nie 0:40, 07 Lut 2010    Temat postu:

MAJU, hej :* To raczej MY mieliśmy powody, żeby być niepewnym co do Twojego pojawienia się tu na forum i ogólnie śledzenia Lost... w końcu dziecko, nowe obowiązki, która świeżo upieczona mamusia śledziłaby z wypiekami jakiś tam serial? Wink Ale w końcu to Ty, osoba, która z nami siedziała na konfach, pisała ficki i podniecała się tym przez 2 lata, jak mogłabym pomyśleć, że zrezygnujesz z dalszego oglądania Smile Cudownie, że jesteś tu z nami, bo wiesz - bez pewnych osób nie czuje się tego klimatu co kiedyś ;] Szkoda, że jedna z takich osób poddala się na amen, no ale ważne, że większość naszego starego składu powróciła i mam nadzieję, że razem wszyscy dotrwamy do finału Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Czw 21:31, 11 Lut 2010    Temat postu:



Nie mam nic do dodania Mr. Green


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Sob 16:47, 13 Lut 2010    Temat postu:

A ja mam powoli już dość Kate, kocha obu, biega za obydwoma. Niech się wkońcu zdecyduje i odpuści jednego znich. Zaczynam powoli mieć dość związków z serialu chyba, zmarnowali odcinek na nią FF były tak...NO coment...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 18:36, 14 Lut 2010    Temat postu:

No tak Gigu Very Happy Nie trzeba nic dodawać

Taki mały off top Very Happy



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Pon 9:07, 15 Lut 2010    Temat postu:

Miałam wpaść po "What Kate Does", ale life ostatnio przyciężkawy... Teraz znalazłam momencik, bo bardzo chciałam napisać, że "What Kate Does" był odcinkiem dość dobrym. "Dość", bo mamy przecież już ostatni sezon i czas najwyższy udzielać wreszcie tych bezpośrednich odpowiedzi a nie grać z widzami w ciuciubabkę. Z głupimi widzami, dodajmy. Całe te zgrywanie cwaniaczka przez Dogana było conajmniej śmieszne, a połknięcie trucizny przez Jacka to już w ogóle wielki LOL. Flash sideways ciekawym pomysłem są, ale w WKDoes były nieco przynudnawe. Jedynie obecność Ethana ratowała sytuację. Mam nadzieję, że 6x04 okaże się bardziej stymulujący. Kate jak widać nadal chodzi własnymi ścieżkami w timelinie wyspowym i coś czuję, że tak już pewnie aż do końca sezonu pozostanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Pon 17:25, 15 Lut 2010    Temat postu:


Giga napisał:
I jeszcze jedno: początkowa scena mnie rozwaliła. Kate idzie do Swana, widzi najpierw nieprzytomnego Soyę, potem spostrzega leżącego obok Jacka - i podbiega oczywiście do tego drugiego. Jakie to wymowne


Egzakli!!! Moja reakcja na tę scenę: Laughing od razu wiedziałam, że tu o tym wspomnę, lol. Czy może być coś bardziej czytelnego niż ten ułamek sekundy, w którym Kate podejmuje decyzję? Jeszcze tak fajnie to pokazali, glimps na jednego, glimps na drugiego i leci of kors do Jacka Very Happy Przyjemne jest uczucie jak się pomyśli, że wszyscy jaterzy świata myślą w tym momencie to samo Mr. Green To było coś na kształt przesłania Jate promo, tylko w skromniejszej wersji Twisted Evil

Dopiero wczoraj obejrzałam odcinki szóstego sezonu, wcześniej odświeżałam sobie piąty, z którego niewiele pamiętałam, jak się okazało Confused Za drugim razem jakoś lepiej ten sezon przyjęłam, choć i tak nie należy do moich ulubionych. Póki co, szósty bardzo mi się podoba. Bałam się, że nie będę trawiła tej alternatywnej rzeczywistości, ale jak na razie jest bardzo ciekawie. Mam tylko nadzieję, że nie zrobią takiego szitu, że w jednym świecie będzie skate, a w drugim Jate. Nie interesuje mnie połowiczne zwycięstwo Cool Choć i tak od dawna przewiduję, że skończy się tak, że Kate nie będzie z żadnym, albo będzie to niewyjaśnione.

Co mnie wkurza: ile już było tych "Innych" do jasnej anielki? Zaś jakaś nowa grupa ze skośnookim na czele, i jeszcze ta stewardessa z nimi, WTF? Mam dość tego, że zamiast wyjaśniać kupę spraw , jakie są do wyjaśnienia, to oni mnożą komplikacje, wstawiając jakąś nową bandę z karabinami.
Poza tym najchętniej to wysłałabym wszystkich Jacobów, Benów, Richardów, Locków i kolegów Jacoba, chcących, ale nie mogących go zabić i wchodzących w ciało Locka na inną planetę! Jeden kurde mądrzejszy od drugiego, każdy zna wyspę lepiej, a o co tak w ogóle z nimi chodzi, to chyba nikt nie czai. Jeden się nie starzeje, drugi podobnie, niby umiera, ale jest jakby żywy (duch może? a może umie zmartwychwstawać..). Cała ta pseudotajemniczość, jak owiewa "liderów" jest już dla mnie mega męcząca. Wolę oglądać naszych rozbitków.

I na koniec: do bani, że uśmiercili Jules.

P.S. Fajnie, że tu ludzie jesteście. Nie wyobrażam sobie, że nie będzie finalnej konfy po ostatnim odcinku serialu!!!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Pon 17:30, 15 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Pon 23:33, 15 Lut 2010    Temat postu:

Zgadzam się M, że "What Kate Does" był momentami przymulasty. Również nie powiem, że podobało mi się postępowanie Kate w tym odcinku (mam na myśli wyspę). Zaczynam nawet sobie myśleć, że generalnie Kaśka dba tylko o swój tyłek, może poza pewnymi momentami w stylu "o Boże, Jack/Sawyer krwawi to mu wezmę opatrzę tę ranę" Neutral Nawet pójście za Soyą to była kalkulacja - Soyi udało się zwiać, więc niby poszła za nim żeby go przyprowadzić, ale "przy okazji" miał jej pomóc odszukać Claire. Facet jest kompletnie zdewastowany, godzinę temu umarła mu ukochana kobieta na rękach i on ma teraz z Kate zachrzaniać po dżungli żeby znaleźć Claire? Skaterzy się naturalnie cieszą, ale czy obok współczucia Kate nie kierowała się przede wszystkim własnym interesem? Ok, scena na pomoście była przejmująca i ładnie zagrana, w szczególności przez Josha. Jednak trzeba powiedzieć jasno, że Kate zachowuje się jak ostatnia suka. Czasem mam wrażenie, że jej miłość czy to do Jacka, czy to do Sawyera ogranicza się tylko do zaspokojenia jakichś własnych potrzeb (już nie wspomnę tu o wielokrotnym wykorzystaniu seksualnym jakim padł Soya Laughing). Może właśnie taka będzie puenta tego trójkąta - Kate w końcu nie wybierze nikogo. Tylko cholernie szkoda mi będzie wtedy Jacka, cholernie, bo ten facet zdycha z miłości do niej od sześciu sezonów (choć nikt go też nie prosił żeby wszystko spieprzył w 5 serii, no ale jak wiadomo okoliczności itp.). IMO Jack umrze, Soya będzie sam lub też umrze i Kate też skończy sama jako znienawidzona postać tego serialu. Naprawdę tak przewiduję.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 11:23, 16 Lut 2010    Temat postu:

Też mam takie odczucia co Wy, kochane. I kurczę martwiące jest to, że tak bardzo się pokrywają, bo okazuje się, że faktycznie 6 sezonów to dla większości seriali zdecydowanie za dużo, nawet dla TAKIEGO serialu jak LOST.

Co do Kate/Sawyer/Jack stuff... to scenarzyści już dawno zatracili pełen potencjał tych relacji. I IMHO stało się to właśnie wtedy, kiedy kazali Kate przespać się z Sawyerem z zazdrości o Jules'owo - Jackową kolacyjkę. No bo jak można było rozpieprzyć Jate kolejnym skexem po The Man From Tallahassee (IMHO - najpiękniejszy jaterski epek eva!) i to jeszcze z zazdrości o Jules... pleeeeaaaasseee!! Zresztą trzeci sezon przyniósł sam w sobie tyle zaprzeczeń (jak naprzykład pierwotna nienawiść Sawyera do Juju) w kontraście z kolejnymi sezonami, że hoho! Związek Sawyera i Juju, mimo że ładny dla oka, był moim zdaniem lekko śmiesznawy z samego założenia - każdy z każdym w tym czworokącie miał do czynienia, jeszcze tylko gejowskich i lesbijskich relacji brak, ale gdybyśmy jeszcze mieli ze dwa sezony przed sobą to coś czuję, a niewykluczone, że pojawiłyby się i takie powiązania xDD Szkoda, bo Jack i Kate sporo na tym zamieszaniu pairingowym stracili. Darlton popełnili stanowczo zbyt dużo błędów, chcąc zadowolić stanowczo zbyt wiele osób. Jate nadal jest dla mnie wartościowe, ale na pewno nie tak ekscytujące i wiarygodne, jakim mogło być. Szczerze to teraz bardziej interesuje mnie to co dzieje się z Lockiem/Flockiem, samotnym i złamanym Sawyerem, niż to co jest pomiędzy Jackiem i Kate. Scen takich jak ostatnie "be careful" mieliśmy już tyle, że kolejna jazda na ogranych schematach jest nie dość, że oklepana - to po prostu nudna. Chcę więcej - zarówno w aspekcie relacji między bohaterami, jak i w mitologii. To jest OSTATNI sezon do diaska! Należy się nam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 20:15, 16 Lut 2010    Temat postu:

Dokładnie mam tak samo jak Majka. Spojrzenia Jate, jakieś czułe gesty, teksty w stylu "Are you ok?", "Be careful" itp. nie robią już na mnie wrażenia, albo robią mikroskopijne, bo wiem, że są tylko po to, by jakoś tam nas zadowolić, a tak naprawdę do żadnego ożywienia relacji nie prowadzą. Owszem, cały czas jestem Jaterką, ale gdzieś ta cała magia została zduszona niestety. Kate na serio podąża swoimi drogami cały czas i pewnie będzie tak do końca. Zresztą teraz jakoś trudno mi wyobrazić sobie ją przy jednym facecie do końca życia, czy chociaż pzrez dłuższy czas Neutral to nie ten typ.

I jeszcze mały off top, bo o czymś zapomniałam napomknąć odnośnie piątego sezonu :] Czy jest tu może jeszcze jakaś Lejdi, która uważa, iż Widmore w wieku średnim (kręcone włosy do ramion) jest HOOOTTTTT? Twisted Evil Nie ma jakiejś ślicznej, piękniusiej buźki, ale jest wg mnie niesłychanie męski, pociągający i sexy Twisted Evil

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Wto 20:40, 16 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Pią 23:22, 19 Lut 2010    Temat postu:

Hm, w sumie to jest trochę smutne co piszecie Confused



...ale olać to xD

Tak Cath, ja też zwróciłam na niego uwagę!!! Bosh, jakieśmy podobne w swoich preferencjach :* Buźka nie należy do najurodziwszych, ale wyczuwam, że facet ma w sobie dużo testosteronu Twisted Evil Ma bardzo wyostrzone, samcze rysy, jeśli tak to można ująć. Pamiętam, że jak tylko go zobaczyłam po raz pierwszy to pomyślałam: "hm, ciachowaty" Cool I bardzo pasował do młodej Eloise (btw, uwielbiam Eloise - zarówno młodą jak i starą, dwie świetne aktorki. I ten akcent!).

Aha - 6x04 mnie rozwalił Laughing Zwłaszcza Richard srający w gacie ze strachu - niecodzienny widok. Jak sobie pomyślę jak jeszcze w czwartym sezonie się myślało, że to Ben pociąga za sznurki, a Richard to już w ogóle jakiś nadprzyrodzony bożek... Jak zwykle okazało się, że nawet oni nie wiedzą o co kaman. A Beniu w okularach awanturujący się o jakiś filtr do kawy to już w ogóle LOL Razz

Zastanawiam się, dlaczego w tej jaskini nie było nazwiska Kate...? Raczej nie chodzi tu o to, że jest kobietą. Może Jacob uznał, że jest zbyt puszczalska dziwka i umieszczanie jej imienia w jego grocie znieważałoby kult tego miejsca? Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aggie
Administrator



Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 301
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: x-treme land :)

PostWysłany: Sob 0:00, 20 Lut 2010    Temat postu:

To samo mnie zastanowiło. Ale było tam nazwisko Claire o ile dobrze pamiętam, i Kwon również, więc to chyba nie chodzi o to, że Kate jest kobietą. Mam tylko nadzieję, że dadzom nam jakieś wytłumaczenie, a nie wymigają się mówiąc, że to pomyłka.

I co do młodego Widmore, to się zgadzam absolutnie Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Sob 21:47, 20 Lut 2010    Temat postu:

Kate was touched ("była dotknięta" brzmi po polsku po prostu lolzowato!), więc ja również nie rozumiem czemu jej nie było. Chyba, że była ale jej nie pokazano.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Nie 1:10, 21 Lut 2010    Temat postu:

Oprócz tego, że nie było Kate zastanawia mnie jeszcze coś i to od początku sezonu. Otóż wydawało mi się, że skoro samolot się nie rozbił to wydarzenia/dzieje bohaterów będą wyglądać w alternatywnej rzeczywistości inaczej dopiero od momentu nierozbicia się samolotu/przylotu do LA. Tymczasem jest pokazane, że to co działo się przed samolotem też wygląda inaczej niż w pierwotnej wersji. Przykład: Hugo, któremu zawsze dopisuje szczęście, Locke, którego Helen nie zostawiła. Przecież w pierwotnej wersji zostawiła go zanim wybrał się do Australii. Z czego to niby wynika? Że ogólnie w tej alternatywnej rzeczywistości pewne rzeczy działy się inaczej? Jakieś inne wytłumaczenie nie przychodzi mi do głowy Confused

P.S. Cholera, brakuje tylko Jacka, który nadal jest z Sarą Shocked (tfu, tfu)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Nie 22:20, 21 Lut 2010    Temat postu:

Hmmm, C, tak sobie myślałam nad tym co napisałaś powyżej i na logikę to mniej więcej chyba wygląda tak, że alt (a w zasadzie nie "alt" a flash sideways) nie ma nic wspólnego z tym co dzieje się na wyspie (dopiero coś wspólnego będzie mieć), bo faktycznie tak jak piszesz - Jack (Juliet) wysadzając Jugheada utworzyłby alternatywną rzeczywistość od tego właśnie momentu, czyli taki Ben na przykład nadal trafia na wyspę i nadal jest creepy i raczej wątpię, że z własnej woli chciał się z niej wydostać, by zostać uzależnionym od kofeiny belfrem... W ogóle to zmienianie świata cofając się w przeszłość tworzy według logicznego myślenia czysty paradoks, bo przecież, żeby Jack (Juliet) mógł wysadzić bombę musi się na wyspie rozbić, a skoro wysadza bombę i powoduje brak tejże sytuacji to logicznym jest, że rzeczywistość, w której tę bombę wysadza przestaje istnieć i zamiast niej tworzy się właśnie alt universe. Dlatego nie możliwe było, aby Lostowicze po wybuchu Jugheada nadal przebywali w latach '70 - Juliet będąc główną siłą sprawczą wybuchu sprawiła, że ta rzeczywistość przestała istnieć. Tyle tylko, że Lostowicze nie mogli przestać istnieć - oni mają przed sobą wielkie destiny xDDD i dlatego wyspa wyrzuciła ich w 2007. Dlaczego tak a nie inaczej...? Dlatego, że właśnie tak Darlton rozumują time traveling i tak sobie to chcieli napisać Wink We "Fringe" na przykład możliwa jest komunikacja pomiędzy światami, a tych światów jest niezliczona ilość. W LOST nie mamy do czynienia z alternatywną rzeczywistością. Sami Damon i Carlton mówią, żeby jej tak nie nazywać - to są po prostu flash sideways, czyli wariacje na temat tego co by było, gdyby LOST-owicze się na wyspie nie rozbili (ofc jest w tym dużo więcej, ale oni nam tego na pewno przed czasem nie zdradzą, hehe).

ETA: A Jack Sary nie ma, ale za to ma kogoś innego, he he xDDD (Spoilery w wiadomym miejscu)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez seige dnia Nie 22:22, 21 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Pon 19:53, 22 Lut 2010    Temat postu:

Dla mnie to w ogóle te zmiany czaso-przestrzenne w lost to jeden wielki paradoks Neutral A żeby zrozumieć Twojego komenta, M, to chyba muszę go sobie jeszcze raz przeczytać, lol. Chyba mam chwilowe przeciążenie mózgownicy. Ale w sumie ta wersja, że to, co nam pokazują jest jedną z wielu wariacji, ma jakiś sens. Jak byłam młodsza to sobie myślałam, że istnieje nieskończona ilość światów, w których wydarzenia dzieją się inaczej, ze względu na to, że inne podejmujemy w nich decyzje. Takich altów może być więc nieskończenie wiele. A potem usłyszałam podobną teorię w "Plaży" (chyba był to tekst DiCaprio, lol) i powróciłam do tych nieprzyziemnych rozważań.

Jak to ma kogoś innego? Shocked Mam tylko nadzieję, że nie jest to kolejna żona, czy nie daj Boże dziecko. Dopuszczam kochankę/kochanki i psa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pink Butterfly




Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:15, 22 Lut 2010    Temat postu:

Byłam BARDZO zaskoczona widząc tu taki ruch xD
Wchodzę na forum regularnie, ale dopiero teraz postanowiłam przestać tylko czytać wasze wypowiedzi i dać wam znać, że jeszcze żyję. Co raz trudniej mi uwierzyć, że Lost może się dla nas Jaterów dobrze skończyć, a nowe spoilery wcale mi tego nie ułatwiają. Ale muszę mieć nadzieję, że będzie dobrze.


Cytat:
ETA: A Jack Sary nie ma, ale za to ma kogoś innego, he he xDDD (Spoilery w wiadomym miejscu)

Seige nie trzymaj nas w niepewności tylko podziel się tymi nowościami ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 9:06, 23 Lut 2010    Temat postu:

Pink, nie mogę się niczym podzielić, bo nie chcę być wielkim psujem, ale jedna z teorii C jest prawidłowa Wink

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 18:43, 23 Lut 2010    Temat postu:

Nie czytam żadnych spoilerów, więc nic nie wiem, ale mam jakieś przeczucie, że chodzi o dziecko Neutral Może to jakieś Bejbi z Sarą, która umarła? W sumie to jednak wolę dziecko od Sary, czy innej żony. To może być nawet kjut: Jacko jako samotny ojciec. Mam tylko nadzieję, że dziecko nie stanie ojcu na przeszkodzie w nawiązaniu nowych relacji damsko-męskich (Kate), o ile w ogóle do takich dojdzie...


Cytat:
Co raz trudniej mi uwierzyć, że Lost może się dla nas Jaterów dobrze skończyć, a nowe spoilery wcale mi tego nie ułatwiają. Ale muszę mieć nadzieję, że będzie dobrze.

Chyba wiele z nas tak ma, Pink... Albo przewidujemy śmierć Jacko, albo nierozwiązanie trójkąta w ogóle, albo inne nieszczęścia. Przydałoby się jakieś podbudowujące hasło. Co powiecie na:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
Jate is fate!!!
? Laughing


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Wto 18:49, 23 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Śro 17:36, 24 Lut 2010    Temat postu:


Catherine napisał:
Nie czytam żadnych spoilerów, więc nic nie wiem, ale mam jakieś przeczucie, że chodzi o dziecko Neutral Może to jakieś Bejbi z Sarą, która umarła? W sumie to jednak wolę dziecko od Sary, czy innej żony. To może być nawet kjut: Jacko jako samotny ojciec. Mam tylko nadzieję, że dziecko nie stanie ojcu na przeszkodzie w nawiązaniu nowych relacji damsko-męskich (Kate), o ile w ogóle do takich dojdzie...


No ja właśnie też o Sarze pomyślałem, w jednym z episodów w 2 sezonie powiedziała Jackowi, że myślała, że może być w ciąży, ale okazało się, że nie, a może jednak Smile tylko, że oni się rozstali dużo wcześniej niż Jack leciał do Sydney po ojca, więc jakoś to z czasem by się nie zbiegło, ale z kim innym on by miał mieć dziecko? Żadnej innej nam nie pokazali, a Jack nie jest typem co robi innej jak jego ojciec zresztą widać, że nie jest jak on po rozmowie (bdb BTW) z synem.

Co do relacji, żeby on Jackowi nie przeszkadzał z Kate? Nie rozumiem? FF są w innej lini czasowej, nie poznał Kate Smile więc ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48 ... 55, 56, 57  Następny
Strona 47 z 57

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin