Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

JATE IS FATE III - because 2000 & J8 [SPOILERY]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 55, 56, 57  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Pią 21:06, 22 Lut 2008    Temat postu:

No to dałaś mi do myślenia. Jesli tak naprawde jest Smile Czemu Jack boji sie, nie chce spotkać z Aaronem przcież to jego siostrzeniec ??? Co takiego musiało się stać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 1:06, 23 Lut 2008    Temat postu:

Z LFa



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Sob 9:27, 23 Lut 2008    Temat postu:

LoL dopiero teraz zauwazyłem, że sie ona sie cieszy z tego, że powiedział, ża na sali sądowej nie mówił prawdy Very Happy Ale ja ślepy :/ no i w sądzie też właśnie widać jak posmutnia jak to powiedział, że już jej nie kocha, ale w jego oczach też były łzy. Ja mu na poczatku uwierzyłem. On to tak prawdziwie powiedział...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agaciaa




Dołączył: 20 Paź 2006
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdzie diabeł mówi "Dobranoc".

PostWysłany: Sob 10:36, 23 Lut 2008    Temat postu:

O Boru. Nie ma to jak długie siedzenie przed komputerem.

No więc tak... W nie tak dawnej przeszłości, w pewnym domu, mieszkała dziewczynka. Dziewczynka bardzo lubiła seriale i często wymyślała różne ciągi dalsze do jej ulubionych. Tak było i tym razem. Dziewczynka siedząc na łóżku myślała o


Jate. A dokładniej, dziewczynkę naszła myśl, że może Aaron, nie jest synem Claire, tylko Kate. Z tym, że jego tatusiem nie jest Soya ino... Jack [bez komentarza]. Jack z jakiegoś powodu, nie chce spotkać się z dzieckiem. Zapewne dlatego, że był [jest? Nie wiem, nie widziałam odcinka i mam niewiedzę na pewne tematy ^^]alkoholikiem. Dlatego tak sceptycznie zareagował na zaproszenie Kate. Wiem, głupie, ale skąd wiemy, co się wydarzyło w ciągu tego okresu czasu, który nie został ukazany w serialu ^^

Cyt! Iskierka zgasła.


Możecie się śmiać xD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Agaciaa dnia Sob 10:36, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pink Butterfly




Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:22, 23 Lut 2008    Temat postu:

Po obejrzeniu odcinka 4x04 do głowy przyszło mi następujące spostrzeżenie:

Aaron jest dzieckiem Kate i Sawyera, więc dlatego Jack nie chce go zobaczyć. Ponieważ inaczej nie widzę powodu dla którego Jack tak obawiałby się spotkania z nim.
A jak Kate wchodzła po schodach do pokoju Aarona to sobie pomyślałam: Jeżeli to dziecko ma blond włosy to na bank jest dzieckiem Sawyera, dzieckiem, którego Sawyer nie chciał....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caroline954




Dołączył: 13 Cze 2007
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: N.S.

PostWysłany: Sob 14:59, 23 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
No to dałaś mi do myślenia.

Dzięki Logan, pochlebia mi to. Cieszę się, że zauważyłeś jak Kate się zrobiło smutno jak Jack powiedział, że jej nie kocha, i cieszę się, że zobaczyłeś jaka się zrobiła wesoła jak jej powiedział, że kłamał.

Pink
- Wiesz ja też się nad tym zastanawiałam. IMO Aaron to nie jest dziecko Soyi. Nie ten blond xD ( tylko żartuję, włosy ciemnieją prawda Cath Laughing ? ). Po za tym ten chłopczyk jest za duży jak na dziecko Sawyera. Rzeczywiście zastanawiającą sprawą jest to, że Jack nie chce go widzieć, ale dużo ludzi, którzy nawet nie są shipperami i patrzą na sprawę, hmmmm, bardziej trzeźwo tworzą teorię, że może Claire coś się stało, a Jack wie, że to jego siostra i czuje się winny. Możliwe dlatego nie chce zobaczyć siostrzeńca. Po za tym Kate powiedziała, że nie jest w ciąży, że to czuje. IMO Kate zachowuje się w stosunku do Aarona podobnie, jak zachowywała się Claire. Objęła go podobnie jak Claire wcześniej, gdy go podnosiła. Kolejną zaskakującą sprawą jest to, że Kate nie pokazuje matce 'wnuka'. Może boi się, że ta od razu będzie wiedziała, że to nie jej dziecko ? To może być kolejne kłamstwo typu: " Katastrofę przeżyło tylko 8 osób ".


Cytat:

To jest P-I-Ę-K-N-E. Moja ukochana scena. Dokładnie obrazuje jej radość na jego słowa Crying or Very sad . To było takie wspaniałe, takie wzruszające, że dalej chcę mi się wyć ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob 15:03, 23 Lut 2008    Temat postu:


Pink Butterfly napisał:
Po obejrzeniu odcinka 4x04 do głowy przyszło mi następujące spostrzeżenie:

Aaron jest dzieckiem Kate i Sawyera, więc dlatego Jack nie chce go zobaczyć. Ponieważ inaczej nie widzę powodu dla którego Jack tak obawiałby się spotkania z nim.
A jak Kate wchodzła po schodach do pokoju Aarona to sobie pomyślałam: Jeżeli to dziecko ma blond włosy to na bank jest dzieckiem Sawyera, dzieckiem, którego Sawyer nie chciał....


Wczoraj miałyśmy Jaterską konfę i juz ten temat poruszałyśmy i moje spostrzeżenia były takie : TO NIE JEST DZIECKO Soyi!!!! Jak dla mnie przede wszystkim jest ZA DUŻY żeby urodzić się "po wyspie". Na pewno od opuszczenia wyspy do tej rozprawy minęło maks parę miesięcy a ten chłopczyk wygląda jakby miał ze 2 latka już. Claire jest blondynką - Aaron jest blondynem Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Sob 16:06, 23 Lut 2008    Temat postu:

Co do tych przpuszczeń, że Jack sie boji spotkania z Aaronem to napewno nie ze względu na to, ze to by było dziecko Sawyera :/ Gdyby tak było to przez Jack napewno bysie tak nie bał. Poposru by zobaczył dziecko i tyle... Nie no no troche by go tam "kuła", że jego ukochana ma dziecko z innym no, ale to i tak nie jest jego dziecko Smile I nie sądze to, bo jestem Jaterem, KAte byłą przekonywująca, że nie jest w ciązy gdy mówiła o tym Sawyerowi. I jednego można być raczej pewnym, że nie bedzie już sexu Skate fjuu Smile Kate wróci na plaze i bedzie zazdrosna o Juliet Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Sob 17:06, 23 Lut 2008    Temat postu:

SPOILERUJĘ !!!

Very Happy No to najpierw Wy:

Giga napisał:
Sceny z FF... masakra... Na każdej, bez wyjątku, nawet tej, w której nie występował Jack, jakoś strasznie się stresowałam, cała byłam spięta, przełyk mi się zwężył, gula w gardle mi urosła, no po prostu nie umiem tego uczucia opisać, to trzeba obejrzeć... Oczywiscie wszystko nasilało się gdy tylko w pobliżu pojawiał się Jack, kurdę, w tej ostatniej scenie... TAK mi brakowało do tego wszystkiego jakiegoś huga, już nie mówiąc o kissie... chociaż w policzek No i ten ich wzrok... oczy pełne łez, tak jakby chcieli, ale jak zwykle nie mogli:(

Miałam dokładnie to samo. W ogóle cały odcinek gniotła mi się jakaś gula w gardziole, oczy to był jeden wielki wytrzeszcz, no i walące serducho... A jak było któreś z Jate - Kejtuś czy Jackuś - ciśnienie: pińcet / 3,2 mln! A jak byli razem to już nic więcej jak tylko:
Zgadzam się, że spokojnie mogli nam dać delikatnego buziaka w polik Sad

Logan napisał:
Jak on w o niej super opowiadał jej sie jakby na "wymiony" zbierało :/

Może na wymiona? Confused Boże, Logan...

Logan napisał:
Czemu Kate tak bardzo zależy na tym żeby Jack się spotkał z Aaronem ???

Bo zależy jej, aby dwie osoby, które najbardziej na świecie kocha, były blisko siebie? Neutral Bo uważa, że Jack niepotrzebnie obwinia się o coś (nie wiem, o co, ale widać, że chłopak ma jakieś poczucie winy).

Niestety Agaciu, dzieciak raczej nie jest dziełem Jate Smile Oboje mają ciemne włosy, poza tym jest za duży no i chyba Jack raczej chciałby mieć kontakt z własnym synem Laughing Ale rozumiem, mnie też czasem nachodzą mało prawdopodobne, ale jakże fajne koncepcje :]

Tak, Caroline, włosy ciemnieją z wiekiem, hihi ; ) Tzn. dzieciakom, jak rosną, a potem dojrzewają, mają ciemniejsze kłaki niż we wczesnym dzieciństwie.

Pink napisał:
Aaron jest dzieckiem Kate i Sawyera, więc dlatego Jack nie chce go zobaczyć. Ponieważ inaczej nie widzę powodu dla którego Jack tak obawiałby się spotkania z nim.

Pink, ja uważam, że nawet gdyby to było dziecko Sawyera, Jack nie zachowywałby się w ten sposób. Nie chciał by go widzieć, dlatego, że byłoby owocem skexu? Moim zdaniem to totalnie nie w jego stylu. Na pewno chodzi o coś, co ma związek z Claire... Już ustaliłyśmy, że to bankowo jej dzieciak. (duży SPOILER! Poza tym Aaron wydostał się z wyspy, z tego co wiem i jest to potwierdzone info :]) Sprawa z Claire jest teraz dla mnie mega zagadką. Albo coś jej się stało, albo zginęła, albo z jakiegoś powodu została na wyspie i przez jakiś nieszczęśliwy wypadek, czy zbieg wydarzeń została rozdzielona z Aaronem. Szkoda tylko, że Des miał wizję, że Claire wsiada do helikoptera z dzieckiem... Może wypadła z niego i utonęła w oceanie? Confused

Caro napisał:
Właściwie to dziwię się sama sobie, że potrafię trafiać palcami w klawisze. To było takie... takie... chyba słów mi brakuje *patrzy się tępo w monitor próbując znaleźć odpowiednie określenie* A co tam, nie wiem. Za dużo od siebie wymagam.

Znamy to, znamy ;] Człowiek obejrzał coś mega zajebiwstego, coś co bezapelacyjnie potwierdziło i ugruntowało wielkość jego ukochanego shipu i chciałby kurczę napisać coś choć w 1% równie pięknego i adekwatnego do rangi odcinka, ale jakoś ni **uja mu nie wychodzi i nie wie, jak, nie umie... Sad

Ja tylko kilka słów od siebie.

Od czego by tu zacząć... Skupię się tylko na jaterskich scenach i kilku moich spostrzeżeniach, z którymi częściowo podzieliłam się już na konfie.

Sąd...

Dr Jack Shephard wchodzący na salę rozpraw... Jego smile w kierunku Kate... "Spokojnie, maleńka, panuję nad sytuacją, nie bój nic, mam wielki plan". Szokens Kate... I to wszystko, o czym mówi opis Majki na gg. "He broke the law for her. He broke everything." Człowiek pokroju Jacka, uczciwy i sprawiedliwy. Człowiek, który w imię dobra pacjentów, swojego sumienia ale i dobra swego ojca, wydał go, wyznając, że przeprowadzał operację pod wpływem alkoholu... Ten sam człowiek pewnie i z uśmiechem na twarzy położył dłoń na biblii, złożył przysięgę mówić prawdę i tylko prawdę, a potem bez mrugnięcia okiem nałgał, jak chyba nigdy dotąd. Kłamał sprawnie i wiarygonie. Był spokojny i opanowany. Był wiarygodny. Wszystko w obronie ukochanej kobiety.

"Do You Love The Defendant?" --->

God, damn it! Kocham ten moment! Ta chwila, kiedy nie potrafi być już perfekcyjnym łgarzem, choć tak bardzo się stara. Inni mogli tego nie widzieć, przysięgli, prokurator, sędzia, skaterzy, Logan (lol)... My widziałyśmy! Zadrżał mu głos, broda zadrgała, a spojrzenie nie było już takie pewne. Ale opanował to. Zapanował nad kłamstwem, którego chyba nigdy nie chciałby wypowiedzieć.

"No. Not Anymore." Heart

Kto by pomyślał, że będę kochać Jacka za to, że wyzna, iż nie kocha Kate. Jakiż ten LOST wielowymiarowy i nieprzewidywalny...

To był ogromny dowód miłości. I chyba nikt nie ma do tego wątpliwości. Nałgał dla niej. Kłamał pod przysięgą, samemu ryzykując utratę wolności. I to wszystko dla niej. Dla niej! Heart

Aha, rozwaliła mnie Evie w tym odcinku. Majka, masz rację, pobiła nawet Foxa. Genialna była w sądzie, wiercąc się i nie mogąc znieść kłamstw Jacka. Boże, Kate chcąca przerwać potok kłamstw, mających jej pomóc - to gigantyczny postęp! I to jak wstała i jej "Stop!". Boskie. Kate się zmieniła. Nie chciała iść do pudła, głównie ze względu na dziecko. Nie chciała kłamać, moim zdaniem również po trosze ze względu na dziecko. Macierzyństwo zmienia. Na lepsze. Co nie umniejsza faktu, że zmiana Kate zaszła już na wyspie. Mogę powiedzieć, że jestem z niej dumna Think Niech jeszcze tylko zgodzi się na tą kawkę, a będzie cacy Twisted Evil

Taxi...

Kate uwalniające z więzów swe włosy. Jack w skórze. Flirciarskie usmiechy. Radosne gębki. Zaproszenie do siebie. Propozycja kawki... Boże, ileż mevie w jate... Drool Wydostali się z wyspy, Kate nie poszła do kicia a tu dalej przeszkody! ;/ Cholerne Aaronisko! Evil or Very Mad

Anula, to coś z LF... Prze-pię-kne !

Na razie tyle, może potem wymyślę coś mądrzejszego.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Sob 18:27, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Sob 18:21, 23 Lut 2008    Temat postu:

A co do Aarona to tez mi nie pasuje, że Jack sie boji spotkania z nim z powodu tego cco stało sie a Claire. Przecież Claire to jego siostra i to on jest bliższą rodziną Aarona niż Kate więc on powień sie "zaopiekowac" nim. Przynajmniej być bliżej niego i pomagać Kate w wychowaniu go... a nie, niechceć zobaczyć swojego siostrzeńca, bać sie spotkania z nim :/ Musi chodzić o coś innego z Aaronem, ża Jack nie chcce go odwiedzieć nawet gdy Kate go do siebie tak zaprasza, bo widać, że bardzo chciała żeby znią pojechał.


!!!!!!!Spolier!!!!!

Claire nie jest jedną z Oceanic Six. Desmond przewidział, że Claire zostanie uratowana ponieważ widział w swojej wizji jak wsiada wraz z Aaronem do helikoptera. I tak się stanie. Lecz później chłopiec trafi do czyichś rąk skąd trafi na frachtowiec a sama Claire zostanie wypchnięta helikoptera. Jednak jak donoszą różne źródła prawdopodobnie przeżyje To już wiemy w czyje ręce trafi Aaron...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Logan dnia Sob 19:24, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Car0linee99




Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:25, 23 Lut 2008    Temat postu:

Uwaga! Spoilery!

Po trzecim oglądnięciu wreszcie mogę coś na trzeźwo powiedzieć. I nie jest to bynajmniej oznaka mojego całkowitego ochłonięcia Laughing Odcinek zaliczam to moich ulubionych (a który Jater nie?). Mimo, że setny raz musieliśmy się zmierzyć ze Skissami i innymi nieprzyjemnymi scenami, to koniec był bezcenny. Sawyer po raz kolejny udowodnił nam, że nie jest dojrzały. No, na prawdę, Soya, nie mógłbyś czasem pomyśleć zanim coś powiesz albo ugryźć się w język? Seksu to Ci się chce na okrągło, ale od dziecka umywałbyś już rączki, tak? To był dla niego swego rodzaju test. No i wypadł negatywnie. Po tym odcinku widać, że Kate dorosła już do dojrzałego związku, założenia rodziny, czego Sawyer na pewno nie może jej dać. To na tyle z życia wyspowego. Natomiast życie w FF:



Kate zmierzająca się ze swoją przeszłością, zaprzestająca uciekać. Kate jako dobra matka. Kate powstrzymująca ukochanego mężczyznę przed uratowaniem jej samej, dla jego własnego dobra. Czy to nie całkiem odmienna osoba od tej, którą widzieliśmy w FB? Czy nie zmieniła sie właśnie pod wpływem tego mężczyzny. Kocham taką Kate!

Sąd - ach, chciałabym prowadzić tą rozprawę Jack mi zaimponował. Nigdy bym nie powiedziała, że jest tak znakomitym kłamcą! Zmyślał bez zmrużenia oka, prawie mu uwierzyłam. Z wyjątkiem momentu, kiedy musiał odpowiedzieć na pytanie "Czy kocha pan oskarżoną?". Tu widać było jak na dłoni jaki ból sprawia mu wypowiedzenie tych trzech słów. Walczył ze sobą i udało mu się. W minie Kate można było dostrzec, że nie wie jak na to zareagować, nie potrafi powiedzieć czy Jack kłamie czy nie. Wydawało mi się, że widzę też nutkę... zawodu i smutku? Moment kiedy Kate przerwała Jackowi był cudowny!! Widać jak jej na nim zależy. Nie chciała go pociągnąć w swoje kłopoty, mimo że to mogłoby jej pomóc. Czy po tym nie można powiedzieć jak mocną miłością się darzą? Spójrzcie na to podobieństwo - Kate powstrzymująca Jacka, żeby go chronić, Jack łgający jak najęty żeby chronić ją.

Parking. Oczywiście nie dałoby rady bez Jacka wyjaśniającego Kate, że to co mówił w sądzie nie było prawdą. Właściwie, to to się odnosiło jedynie do tego "Nie. Już nie", bo resztę Kate powinna sama zauważyć Laughing Ich uśmiechy, gesty, cała rozmowa wskazuje na to, że coś znaczącego wydarzyło się wcześniej i my o tym czymś jeszcze nie wiemy. To zaproszenie do domu i na kawę było takie... nie-jatowe Razz Zgadzam się z Cath, że zdecydowanie podchodziło pod Mevie. Ciekawa jestem tylko dlaczego Jack nie chce widzieć Aarona. Jestem przekonana, że to synek Claire. Ma te same blond włoski no i dziwny by był zbieg okoliczności, gdyby Kate swoje dziecko nazwała tak samo jak bobaska z wyspy. Tylko co jej się stało? Mam nadzieję, że to nie będzie jej śmierć, bo ją bardzo polubiłam Sad

Pokoik Aarona. Kocham mimikę Kate w tej scenie!! Widać jak bardzo kocha Aarona i jak bardzo jest do niego przywiązana. Te jej miny są takie typowo matczyne. I zupełnie do niej nie podobne, a jednak tak pasujące. Rola matki cholernie korzystnie na nią wpływa:)

Właśnie coś sobie uświadomiłam. Albo raczej skojarzyłam. Pamiętacie poprzednią Jate-FF scenę? Po co ja w ogóle pytam. Na pewno pamiętacie Razz Kiedy Kate mówiła Jackowi, że "on" pewnie się będzie zastanawiał gdzie teraz jest może miała na myśli Aarona?

Nudzi mi się. Chyba się zabiorę za Jaterski stuff Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Car0linee99 dnia Sob 19:26, 23 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Sob 20:23, 23 Lut 2008    Temat postu:


Caro napisał:
Te jej miny są takie typowo matczyne. I zupełnie do niej nie podobne, a jednak tak pasujące.

Tak, Kate w roli matki wypadła bardzo przekonująco. To już nie jest ta sama kobieta... Świadomość, że jest się odpowiedzialnym za kogoś małego i bezbronnego, zmienia nie do poznania, przewartościowuje wszystko, co do tej pory było ważne. To bycie rodzicem sprawia, że naprawdę dojrzewamy.

Nie zmienia to faktu, że tak jakoś dziwnie mi się patrzyło na mamuśkę Kate. Wyglądało to naprawdę cieplutko i fajnie, tylko jakoś trochę obco. No bo to już nie nasza Kate, która ganiała po wyspie z giwerą...

Moim zdaniem przemianę Kate wyraźnie obrazuje taki oto kontraścik:

Ustawicznie uciekająca Kate, "running Kate" vs Kate mówiąca: "Mam dziecko. Nigdzie się nie wybieram".

Ale kapa trochę. 10 lat w tym samym stanie, czy też mieście (bo już ostatecznie nie wiem). A co z podróżą poślubną Jate? Neutral

Caro, na pewno miała w TTLG na myśli Aarona :]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Nie 0:08, 24 Lut 2008    Temat postu:

Kochani! Wspaniała dyskusja! Serducho mi się raduje, jak widzę Grajdół pełen życia. Oby tak dalej!

Chciałam tylko na szybko wspomnieć o paru IMO najistotniejszych kwestiach Eggtown (i wreszcie pójść spać, zanim runę pyszczkiem na klawisze ), które warto sobie uświadomić i się nimi pozachwycać:

Porówniania (paralele) między Jate i Skate na wyspie i w FF:

- na wyspie Kate usiłuje zastosować swoje kobiece sztuczki, by wykorzystać Sawyera - wykorzystuje go i nie ma w związku z tym żadnych wyrzutów sumienia / w FF Kate nie może znieść myśli, że Jack dla niej kłamie, nie jest w stanie go wykorzystać nawet, jeśli a) on sam to proponuje! i b) może w konsekwencji trafić do więzienia i 'osierocić' Aarona (!!!)

- na wyspie Kate nie może się przemóc, by budować z Sawyerem przyszłość / w FF Kate chce stworzyć z Jackiem coś więcej niż randkę z kawą - najsilniejszy związek, który IMO zaczyna się na R, a kończy na A

- na wyspie Kate wykorzystuje ciążę (dziecko), jako pretekst do kłótni z Sawyerem / w FF Kate jest gotowa czekać na Jacka, aż będzie on gotowy stworzyć z nią i Aaronem rodzinę

No i ostatnia, chyba najbardziej widoczna:

- miłość Jacka wyzwala (Kate jest wolna dzięki Jackowi), miłość Sawyera niewoli (Sawyer przytrzymujący Kate za nadgarstki)



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Nie 0:47, 24 Lut 2008    Temat postu:


seige napisał:
najsilniejszy związek, który IMO zaczyna się na R, a kończy na A

Niechaj zgadnę. RODZINA!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Nie 13:21, 24 Lut 2008    Temat postu:


seige napisał:




- na wyspie Kate wykorzystuje ciążę (dziecko), jako pretekst do kłótni z Sawyerem



Czyli Kate jest w ciąży ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caroline954




Dołączył: 13 Cze 2007
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: N.S.

PostWysłany: Nie 13:56, 24 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
Czyli Kate jest w ciąży ???

Nie Logan, nie jest xD ( przynajmniej IMO ). Myślę, że Majce chodziło o to, że Kate wie, że Sawyer nie jest zachwycony jej możliwą ciążą i wykorzystała to po prostu jako pretekst do kłótni Wink


Cytat:

Porówniania (paralele) między Jate i Skate na wyspie i w FF:

- na wyspie Kate usiłuje zastosować swoje kobiece sztuczki, by wykorzystać Sawyera - wykorzystuje go i nie ma w związku z tym żadnych wyrzutów sumienia / w FF Kate nie może znieść myśli, że Jack dla niej kłamie, nie jest w stanie go wykorzystać nawet, jeśli a) on sam to proponuje! i b) może w konsekwencji trafić do więzienia i 'osierocić' Aarona (!!!)


- na wyspie Kate nie może się przemóc, by budować z Sawyerem przyszłość / w FF Kate chce stworzyć z Jackiem coś więcej niż randkę z kawą - najsilniejszy związek, który IMO zaczyna się na R, a kończy na A

- na wyspie Kate wykorzystuje ciążę (dziecko), jako pretekst do kłótni z Sawyerem / w FF Kate jest gotowa czekać na Jacka, aż będzie on gotowy stworzyć z nią i Aaronem rodzinę

No i ostatnia, chyba najbardziej widoczna:

- miłość Jacka wyzwala (Kate jest wolna dzięki Jackowi), miłość Sawyera niewoli (Sawyer przytrzymujący Kate za nadgarstki)

Seige, ubóstwiam Cię za ten post. Jest wspaniały. Doskonale obrazuje różnicę między Kate w FF, a Kate na wyspie. Opisuje też różnice jej związków z Jack' iem i Sawyerem. Fragment, który pogrubiłam podoba mi się najbardziej, bo IMO jest w nim wskazane dokładnie wszystkie zmiany, jakie zaszły u Kate. prayer


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Logan




Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 3/5

PostWysłany: Nie 16:32, 24 Lut 2008    Temat postu:


Caroline954 napisał:
Nie Logan, nie jest xD ( przynajmniej IMO ). Myślę, że Majce chodziło o to, że Kate wie, że Sawyer nie jest zachwycony jej możliwą ciążą i wykorzystała to po prostu jako pretekst do kłótni Wink


Fjuu to dobrze Smile Juz myslałem... Ja już nie chce żadnego sexu Skate i wogóle żeby było juz jak najmniej Skate :/


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Logan dnia Nie 16:32, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Car0linee99




Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:54, 24 Lut 2008    Temat postu:


Cath napisał:
A co z podróżą poślubną Jate? Neutral


Może zrobią jakiś wyjątek

Majka - świetne porównania;*
Cath - boskie ikonki w secie Very Happy

Kilka moich wytworów Laughing Na razie nie wiele, ale może później dorobięSmile







Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Car0linee99 dnia Nie 19:17, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pink Butterfly




Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:30, 24 Lut 2008    Temat postu:

Car0linee99 - przepiękne te Twoje wytwory Smile A co do podróży poślubnej Jate mogą sobie jechać np. na drugi koniec stanu Smile
Pozwoliłam sobie wziąć avatar i banner Smile Prawda, że mogłam Wink

Seige -


Cytat:
Porówniania (paralele) między Jate i Skate na wyspie i w FF:

- na wyspie Kate usiłuje zastosować swoje kobiece sztuczki, by wykorzystać Sawyera - wykorzystuje go i nie ma w związku z tym żadnych wyrzutów sumienia / w FF Kate nie może znieść myśli, że Jack dla niej kłamie, nie jest w stanie go wykorzystać nawet, jeśli a) on sam to proponuje! i b) może w konsekwencji trafić do więzienia i 'osierocić' Aarona (!!!)

- na wyspie Kate nie może się przemóc, by budować z Sawyerem przyszłość / w FF Kate chce stworzyć z Jackiem coś więcej niż randkę z kawą - najsilniejszy związek, który IMO zaczyna się na R, a kończy na A

- na wyspie Kate wykorzystuje ciążę (dziecko), jako pretekst do kłótni z Sawyerem / w FF Kate jest gotowa czekać na Jacka, aż będzie on gotowy stworzyć z nią i Aaronem rodzinę

No i ostatnia, chyba najbardziej widoczna:

- miłość Jacka wyzwala (Kate jest wolna dzięki Jackowi), miłość Sawyera niewoli (Sawyer przytrzymujący Kate za nadgarstki)


Twój post był boski. Normalnie sama nie mogłabym lepiej tego porównać Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Pink Butterfly dnia Nie 19:40, 24 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Nie 20:47, 24 Lut 2008    Temat postu:

Odpowiadając na pytanie Cath o Aarona z tematu "A co to, a kto to..." oraz kontynuując Waszą rozpoczętą dyskusję o Aaronie i Jacku:

Sądzę, że mogą być tylko dwa realne powody, dla których Jack nie może się przemóc w stosunku do dziecka. Zanim obejrzałam epek myślałam, że Aaron jest trochę starszy i w związku z tym posiada jakieś dziwne zdolności, związane z siłą jego umysłu (podobnie jak Walt). Natomiast po zobaczeniu, jak się sprawy mają, jestem bardziej skłonna przypuszczać, że to ten drugi wspomniany przeze mnie powód, jest główną przeszkodą, dla której Jack nie może się przemóc, żeby dziecko zobaczyć (nawet dla Kate nie jest w stanie tego zrobić!). I tym powodem jest IMO Claire. Claire, która albo nie żyje, albo została na wyspie. Podejrzewam, że bardziej prawdopodobne jest to pierwsze, bo w 4x01, kiedy Hurley przeprasza Jacka za to, że poszedł z Lockiem i Jack ma łzy w oczach miałam przeczucie, że cała ta podtekstowa wymiana zdań wiąże się z Claire. Prawdopodobnie, gdyby Claire nie poszła z Lockiem nic by się jej nie stało lub nie musiałaby na wyspie zostawać. Oczywiście Jack, jak to Jack, obwinia się za to, co się stało z pozostałymi rozbitkami. A za Claire obwinia się pewnie sto razy mocniej, bo jest to wszakże jego siostra. Dlatego Jack nie chce widzieć się z Aaronem. Z każdym dniem ból i poczucie winy w nim wzrasta i z każdym dniem będzie mu coraz gorzej powrócić do normalności. Zaczyna się wyboista i spadzista droga dla naszego Jacka. I nie skończy się ona dopóki nie powróci z Kate i Aaronem na wyspę. Wierzę, że znajdzie jakiś sposób, że znajdą go razem.

btw, C: za prawidłową odpowiedź!

Car0 - pierwszy banner jest przepiękny, genialny balans czerwieni!

Caps Show:

















































































Zrobiłam też trochę avków do 4x04 (20 Jate, 49 Jack, 52 Kate) :

[link widoczny dla zalogowanych]

Enjoy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 55, 56, 57  Następny
Strona 13 z 57

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin