Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

JATE IS FATE III - because 2000 & J8 [SPOILERY]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 55, 56, 57  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 14:32, 12 Lut 2008    Temat postu:

Poza tym wszystkim co napisała seige ja widzę w minie Kate coś w stylu "acha , znowu mi to wypominasz, jak długo jeszcze będziesz o tym pamiętał".


Cytat:
Zauważcie jak głos Kate drży, kiedy podnosi rękę idąc w stronę Miles'a.

Tak, dokładnie też na to zwróciłam uwagę. Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że jakby byli sami to by w końcu wybuchła i powiedziała co myśli.


Cytat:
*niewiemcomamzrobićzrączkami*

Seige padłam Ja to wykorzystam na opis na gadu

I jeszcze raz na koniec podsumuję tego sneaka


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Anula dnia Wto 14:33, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 14:50, 12 Lut 2008    Temat postu:


Anula napisał:
Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że jakby byli sami to by w końcu wybuchła i powiedziała co myśli.

Zgadzam się w zupełności! Widocznie nie tylko my mamy dość tych niedomówień. Gdyby nie to, że mieliby niezłą widownię, Kate doprowadziłaby w końcu do konfrontacji, która od dawna jest im potrzebna. Jate potrzebuje solidnego jangstu! Evil or Very Mad

Tak, rozedrgane, nie mające się gdzie podziać rączki Kejtusia to kolejna kjutność. Najchętniej powędrowałyby pewnie w okolice jackusiowego ciałka, ale póki co nie znajdują ku temu większej sposobności : (


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Wto 14:54, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caroline954




Dołączył: 13 Cze 2007
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: N.S.

PostWysłany: Wto 15:25, 12 Lut 2008    Temat postu:

W.O.W
To było świetne. No w pewnym sensie.

Cytat:
Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że jakby byli sami to by w końcu wybuchła i powiedziała co myśli.

No i to by było chyba najlepsze wyjście. Jestem wieeeeelką zwolenniczką jangstu - to po pierwsze- po drugie to może Jack nie odesłał by jej do Soyi. Może i jestem głupia ale twierdzę, że Kate odebrała w taki sposób wypowiedź Jacka " Odsyłasz mnie do Sawyera. Proszę bardzo. ". Nie mniej jednak Kate była baaardzo niezadowolona, kiedy Jackuś jej to mówił. No i jej głos rzeczywiście drżał kiedy szła.

Cytat:
Plus widmo Juju umilającej Jackowi czas.

No to to by było coś. Jealousy Kate Twisted Evil

Cytat:
Poprawcie, jeśli coś pokręciłam, strasznie ciekawy sneak peak!

No i Kate się w nim tak pięknie do Jack'a uśmiecha Heart No i w cale nie chce iść. A ten oczywiście musiał wylać wiadro zimnej wody. Zawsze nakręcałam się negatywnie na Kate, ale sorry Jack, teraz to Ty zawaliłeś sprawę. Co nie zmienia faktu, że i tak go kocham, a Matt w tej scenia wygląda bosko

Cath, wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy pierwszego postu :*.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Caroline954 dnia Wto 15:26, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 15:50, 12 Lut 2008    Temat postu:

Strasznie jakaś podminowana jestem i nie wytrzymałam - przeczytałam cały opis odcinka 4x03. No nie powiem, zapowiada się conajmniej kosmicznie... Shocked Niekoniecznie będzie dla nas pocieszny, momentami ciśnienie mocno mi skakało :/ ale... przewiduję, że z tych mało przyjemnych chwil, może ostatecznie wyniknąć coś naprawdę dla nas dobrego.

Marzy mi się, by Jacko dał kiedyś jakiś popis zazdrości. Nie ma to żadnego związku z tym, co przeczytałam, po prostu tak bym chciała. Wiadomo, Jack nie jest pewien uczuć Kate, daje jej wolną rękę w dokonaniu wyboru, nie naciska jej... Wszystko bardzo pięknie i w ogóle, ale chciałabym by kiedyś pokazał, że jest o nią zazdrosny, żeby przemycił w swych reakcjach odrobinę egoizmu. ILY padło. Czas na zazdrość. Wszak nie ma miłości bez zazdrości :] Ach, strasznie się coś niecierpliwa zrobiłam względem Jate. Wkurzona trochę jestem i tyle Twisted Evil


Caroline napisał:
Zawsze nakręcałam się negatywnie na Kate, ale sorry Jack, teraz to Ty zawaliłeś sprawę. Co nie zmienia faktu, że i tak go kocham, a Matt w tej scenia wygląda bosko

No cóż, zgadzam się z jednym jak i z drugim Twisted Evil Dzięki za życzonka :* Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 15:56, 12 Lut 2008    Temat postu:

Aaaaa i zapomniałam o tym Jackusiowym "does it mean I should wait 20 minutes and go anyway?" awwwww

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Wto 16:03, 12 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
Tak, rozedrgane, nie mające się gdzie podziać rączki Kejtusia to kolejna kjutność. Najchętniej powędrowałyby pewnie w okolice jackusiowego ciałka, ale póki co nie znajdują ku temu większej sposobności : (


I to nawet w bardzo konkretne miejsce jackusiowego ciałka, czego próbkę mieliśmy już w 4x02. Rwie się bidulka jak nie wiem ;(

Ale wiecie co, nie, cofam to co powiedziałam. I dobrze, że Jack tak postąpił. Sorry, Kate znowu sobie pogrywa. To był ewidentny flirt, jak z łyżką, i nie zdziwiłabym się gdyby Kejtuś znowu odwaliła taki numer jak z chwilkę później z namiętnym lizaniem klaty Soyi. Oficjalnie przecież to jej bojfrend, więc Jackuś dobrze robi wylewając na nią ten przysłowiowy kubeł zimnej wody - nikt przecież nie powiedział, że Sawyer nic dla niej nie znaczy.

Kate sama musi do tego dojść, w końcu dać jakiś ewidentny znak na kim bardziej jej zależy (chociaż to oczywiste na kim, ale są jeszcze Jack i Skaterzy, którzy nie rozumieją, dlatego musi być EWIDENTNY w postaci samodzielnie przez Kate wypowiedzianych słów lub czynów nie pozostawiających wątpliwości).

Tyle z mojej strony. I cieszę się z takiego obrotu sprawy.

EDIT: aha, czy ktoś mógłby mi po polsku napisać o czym oni tam mówią? xD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Giga dnia Wto 16:04, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Christa




Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:27, 12 Lut 2008    Temat postu:

Zgadzam się z Gigiem, też cieszę się z takiego obrotu spraw. Jack by się skompromitował, gdyby dał się wciągnąć w jakiś głębszy flirt. Kate powinna zdać sobie sprawę, że nie jest jest panią tego świata i nie może wedle uznania pociągać za sznurki. Jeszcze kilka dni temu pieprzyła się z Soyą, a teraz wydaje jej się, że może sobie z Jackiem pogrywać. No sorry Neutral Ta laska jest momentami tak wkurzająca, że naprawdę przydałaby jej się na wyspie taka przyjaciółka, która sprowadzałaby ją na ziemię co jakiś czas i tłukła do tego łba jakim jest zidiociałym i pustym lachonem. Ale skoro takiej osoby nie ma to dobrze, że chociaż Jack odprawił ją z kwitkiemi. Jak zobaczyłam tą jej obrażoną minę to myślałam, że się posram ze śmiechu Laughing Laughing

Ta kobietka musi jeszcze wiele zrozumieć i wiele się nauczyć. Niech idzie do Soyi, niech ją jeszcze porządnie wymłuci i może wtedy zacznie stawać się normalną dziewczyną taką, jaką była w 1 sezonie, a zwłaszcza przed związkiem z Soyą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Caroline954




Dołączył: 13 Cze 2007
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: N.S.

PostWysłany: Wto 17:02, 12 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
Kate sama musi do tego dojść, w końcu dać jakiś ewidentny znak na kim bardziej jej zależy (chociaż to oczywiste na kim, ale są jeszcze Jack i Skaterzy, którzy nie rozumieją, dlatego musi być EWIDENTNY w postaci samodzielnie przez Kate wypowiedzianych słów lub czynów nie pozostawiających wątpliwości).

Dokładnie. Większość ludzi, którzy bacznie nie śledzą losów Lost, a oglądali jeden odcinek, myślą, że Jate już dawno są parą. Co do ewidentnego czynu Kate, to myślę [Spoiler], że Kate rozstając się z Sawyerem właśnie go dokona. No ale rzeczywiście, zostaje jeszcze Jack, który też nie zachowa się lepiej niż Kate w 3x17 ... No ale w końcu będzie jalousy Kate Twisted Evil

Cytat:

Strasznie jakaś podminowana jestem i nie wytrzymałam - przeczytałam cały opis odcinka 4x03. No nie powiem, zapowiada się conajmniej kosmicznie... Shocked Niekoniecznie będzie dla nas pocieszny, momentami ciśnienie mocno mi skakało :/ ale... przewiduję, że z tych mało przyjemnych chwil, może ostatecznie wyniknąć coś naprawdę dla nas dobrego.

Ja też właśnie przeczytałam. I wiecie co? Nawet się cieszę. Być może dlatego, że Kate zostanie w Otherville nie dla Sawyera, ale dla wyciągnięcia informacji z Miles'a. Po za tym, z tego co wiem, Kate początkowo będzie dzielić dom z Claire, dopóki nie przyjdzie Locke i nie karze jej się wynosić. Jak widać Sawyer jest dla Kate wyłącznie ostatecznością ... Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 17:32, 12 Lut 2008    Temat postu:

Ej, wy mądre jesteście Neutral Dzięki Gigulowi i Christulowi inaczej spojrzałam na sprawę... Jakoś mi umknęło, że w końcu skexy miały miejsce kilka dni temu, a nie kurdę 9 miechów wstecz, buah. No i jakby nie było, Kate jak na razie daje tylko i aż wyraźne sygnały, że jackowe ILY cholernie jej leży, pasi. Dzięki ILY Kate rozkwitła flirciarskimi uśmiechami i gestami względem Mr Hotness, jednakże deklaracji nie było. A jeśli chodzi o coś tak ważnego jak związki damsko-męskie, wyraźne postawienie sprawy wydaje się jakby nie było niezbędne. No, ok, już się mniej wściekam na Mr Pupcię Neutral Taaakk, Kejtuś to wciąż głupiutka smarkula i chyba jeszcze nie raz da nam powody do wściekłości...

Ch napisał:
Niech idzie do Soyi, niech ją jeszcze porządnie wymłuci

Dżizas xD, Honey, młockę zostawmy dla Jate, ok? Nie toleruję podniecających (mnie) zwrotów względem skate, to mnie rani :]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Christa




Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:38, 12 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
Dżizas xD, Honey, młockę zostawmy dla Jate, ok? Nie toleruję podniecających (mnie) zwrotów względem skate, to mnie rani :]

Laughing To chyba zupełnie inaczej odbieramy to słowo, bo dla mnie ono brzmi mega obraźliwie i odnosi się do kopulujących ze sobą zwierzątek w celu uzyskania potomstwa :]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 17:55, 12 Lut 2008    Temat postu:

oO

Nie ma sensu czytać opisów do 4x03. W ogóle nie ma sensu czytać opisów całych epków. Co bardziej wrażliwi shipperzy robią sobie sieczkę z mózgu. Przez kilka tygodni wielu Jaterów na LF żyło podminowanych pewną sceną, która ma się wydarzyć w 4x04, tylko po to, żeby się ostatnio dowiedzieć, iż jej kontekst i znaczenie jest całkiem inne od opisanego w suchym recapie. Nie róbcie sobie tego ludzie! Przyjdą odcinki i dopiero wtedy zobaczyny jak się sprawy naprawdę mają.

Na dzień dzisiejszy można postawić tylko jedną realną tezę: Jack i Kate są OTP tego serialu i wszystko, co stoi im na drodze ma za zadanie uniemożliwić im dogadanie się na gruncie romantycznym. Tak było, jest i będzie jeszcze przez długi czas. I nie ma w tym nic dziwnego. W momencie kiedy nie będzie już żadnych pytań i niedomówień - nie będzie też serialu! Wbijcie sobie to do główek raz a porządnie! Shippowanie głównego serialowego pairingu wiąże się z tym, że przez 75% czasu shipper żyje w sfrustrowanym świecie - "a może już?". Dopóki sprawia nam to przyjemność - jest to coś zajebiwstego i wartego kontynuowania. Kiedy zaczyna bardziej martwić i denerwować - czas powiedzieć sobie dość. Natomiast wyzywanie i szydzenie z niegdyś ukochanych postaci, jest największą głupotą, jaką można praktykować. Jack i Kate są postaciami fikcyjnymi i są, jako takie, odgórnie skazani na pewien zestaw określonych zachowań (w ich przypadku są to zachowania idealnie proporcjonalne do ich statusu głównego serialowego pairingu). Zamiast nieustannie psioczyć na to, że coś wię Wam nie podoba, zacznijcie dostrzegać to co się podoba! Albo spójrzcie na serial jak na większą całość, a nie tylko jako epizodyczne wydania bardziej mądrej 'Mody na Sukces'. LOST nie jest komedią romantyczną (sic!)!

Na Waszym miejscu cieszyłabym się, że Jate nie zdążyło jeszcze być ze sobą na oficjalnej stopie, ani nie skonsumowało swoich uczuć. Gdyby to się stało byłoby bardziej niż pewne, że później wszystko by się rozwaliło. Tak jak to się dzieje teraz ze Skate. Wolicie shippować pairing, w którym jest mnóstwo wspólnych scen intymnych, erotycznych etc..., nawet jeśli miałby się on w efekcie rozwalić z hukiem o asfalt? Czy wolicie shippować pairing, który konsumował się będzie na dobre i na złe i o którym będziecie pamiętać bez goryczy?

Najistotniejsza jest radość z jaką oglądacie wspólne sceny Jacka i Kate. Moment, w którym istotniejsze od tego co myślicie WY - stanie się to, co piszą/myślą na ich temat INNI, będzie końcem Waszego shippowania i końcem prawdziwej rozrywkowej radochy, która sprawia, że dzień może być bardziej kolorowy, a marzenia bardziej realne.

Bawcie się tym, jak mawia jeden z moich profesorów (a propos życia).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 18:24, 12 Lut 2008    Temat postu:

M, spokojnie xD Mnie tak w gruncie rzeczy cieszy ta moja huśtawka nastrojów względem Jate, lol. No, jest ciekawie przynajmniej. Gdybym tylko miała się nimi nieustannie zachwycać, nie byłoby zbyt angstowo i burzliwie :] A tak, się pocieszę, poOMGaduję, ale też powkurwiam na nich zdrowo ("no jak tak można?!", "co za fajtłapy") itp. Przecież za to ich właśnie kochamy, że tacy niepoukładani są. W tym ich popieprzeniu cały urok. Lubimy te klimaty. Sielanka to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej ;] Zresztą nam się pewnie tylko wydaje, że oni czasem zachowują się dziwacznie, lub psują coś bez sensu. Gdbyśmy były na ich miejscu, może wcale nie byłybyśmy mądrzejsze xD Ludzie to nie są zdrowo myślące stworzenia xD I naprawdę, bawimy się tym : )

Jest cacy Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 19:39, 12 Lut 2008    Temat postu:

C - no właśnie o tym mówię: dopóki nasze frustracje też są częścią radochy i nie stają się szkalowaniem pairingu, to shippowanie może być najlepszą rozrywką z możliwych! Ty jesteś IMO najbardziej 'zdrowym' okazem shipperskim, jaki znam xD

Właśnie przed chwilą dowiedziałam się o nowych spoilerach do The Other Woman i strasznie fajnie mi się zrobiło. Angstu nas czeka co nie miara. Tym, którzy nie mogą dłużej tego znieść (znieść widoku Skate, Jacket etc...) polecam zakończenie przygody z shippowaniem, bo jestem prawie w 100% pewna, że bardzo, ale to bardzo Wam się to nie spodoba.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez seige dnia Wto 19:40, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Christa




Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 689
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:00, 12 Lut 2008    Temat postu:

Czytając Twoje posty, Majko, mam wrażenie, że są kierowane do mnie Mr. Green Dziękuję za to wyróżnienie, jeśli tak, a jeśli nie to cóż... trochę mi przykro i czuję się niezauważona Sad, ale jednak wyjaśnię co nie co o co mi chodziło i jak to jest z moim shiperstwem.

Otóż mnie wcale nie denerwuje Jate w takiej postaci, w jakiej jest, nie denerwuje mnie Skate (nawet nie przeszkodzą mi skexy, jeśli takie się pojawią), Jacket mnie trochę denerwuje, ale to głównie dlatego, że nie lubię Juju no i wogóle wiadomo dlaczego jeszcze xD Denerwuje mnie tylko trochę Kate, ale bardziej pod względem śmieszności pewnych jej zachowań. Cieszę się bardzo z tego jak Jack sobie z nią postąpił Cool z wyżej wymienionych przeze mnie powodów. Dlatego też nie oczekuję, że teraz będzie kolorowo, to jest dla mnie wogóle nie do przyjęcia, by po tym co się działo Jate wpadło sobie w ramiona. Wiem, że będzie angst, a dzięki temu, że nabrałam do tego serialu nieco dystansu nie odbije się on zbyt boleśnie na mojej psychice (mam nadzieję! Confused) Nie zakończę swojej przygody z shipowaniem po pierwsze dlatego, że kocham ten ship a po drugie nie zrobię tego dopóki nie spełni się moje obecnie największe marzenie związane z nim. I chociaż jestem na 80% pewna, że się nie spełni (na pewno nie prędko Mad) to liczę, że dostanę chociaż namiastkę Sad

A i dowiedziałam się o pewnym bardzo korzystnym dla nas spoilerze. To znaczy w sumie korzystnym, nie korzystym... ciężko powiedzieć, bo okoliczności tego przełomowego wydarzenia ciekawe nie są, ale jeśli ono dojdzie do skutku to jest to pierwszy krok do tego, by Kate odzyskała w mych oczach swe utracone oblicze :]

Peace and love! Heart

PS. To kiedy ta konfa? Twisted Evil
PS2. Co to znaczy 'touche'? Confused
PS3 OMG. 666 post Shocked To zUy znak ;(


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Christa dnia Wto 20:08, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 22:11, 12 Lut 2008    Temat postu:

Ch - lol, Darlon nie wykończą jednej z najbardziej kultowych i popularnych par telewizyjnych tylko dlatego, że większość z nas marzy, aby zobaczyć Jacka i Kate w łóżku (para). Dlatego ciężko jest shippować OTP, jeszcze ciężej kanoniczne OTP, a już w ogóle masakrycznie pod względem erotyki jest shippować epickie OTP. Takim pairingiem są stety/niestety Jack i Kate - ociekają wręcz seksem i nierozwiązanym napięciem erotycznym (UST) i będą tak ociekać dopóki Darlon nie uznają, że już wystarczająco sfrustrowali swoich najwierniejszych fanów. Kiedy będziemy już na ostatnich dychach drakońskiego uzależnienia oni spuszczą na nas seksualną bombę, za którą będziemy układać im poematy i pieśni dziękczynne przez lat wiele. W LOST wszystko jest widowiskowe i milion razy bardziej 'WTF?!', niż w innych serialach. Założę się, że scena miłosna głównych bohaterów będzie takim jednym wielkim 'WTH?!' momentem. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że żadne z nas nie wie, kiedy to się stanie. Jesteśmy w połowie serialu, czyli w miejscu, gdzie wszystko jest możliwe. I z tego co obserwuję lecimy zgodnie z hitchcockowskimi zaleceniami: po trzęsieniu ziemi napięcie może tylko wzrastać. Nie bój się zdechłego psa, Ch - dostaniesz swój Jex. Ba! Dostaniemy go wszyscy! W czasie, w którym jego zaistnienie nie odbierze pairingowi większości magii. W czasie najbardziej dla LOST korzystnym, żebyśmy nie utracili zainteresowania pairingiem do samego jego zwieńczenia i końca serialu. Najgorsze wśród shipperów jest to, że porzucają swoje 'ukochane' pairingi, kiedy zostają one skonsumowane. Darlon chcą tego uniknąć za każdą cenę. Nawet za cenę monstrualnych frustracji, jakie będziemy musieli przeżyć. I na końcu dostaniemy nagrodę: nie tylko w postaci jexu! Dostatniemy nagrodę w postaci posiadania ostatniej kropki nad 'i'.

Jeden z mądrzejszych postów, jakie przeczytałam przed chwilą na LF:


Loulafoxtress napisał:
Skate and Jacket fufil a purpose, to keep our two lead characters from getting together, it is their primary function. If Kate and Jack got together now they would be boring by the end of season four.........don't kill me just hear me out. Friends, season 1 Ross loves Rachel, season 2 Rachel loves Ross and they get together. Mid season 3 they split as there is nothing for the audience to still wish and hope for and then end of season 3 a possible reunion is dangled just to check the audience still cares. This goes on for years until season 10 finally our couple are finally together at the end. Well season 1 at the beginning was all about Jate chemistry the writers wanted us to care and route for Jate and then they through Sawyer in just to test the waters and what do you know the audience reacted so the triangle was created. We the audience gave the writers the ideal way to separate our two leads because if the audience hadn't cared about Kate with Sawyer he would have been ditched like Ana-Lucia a long time ago, now the audience is kind of fed-up with the Skate triangle it is time to have some fun with the jacket triangle and try and show Kate can be hurt and jealous too so that we can see she does truely love Jack. They can drag this out to season six and will my friends so I'm afraid we will all have to stomach the ride. My only complaint is that we at least deserve a little more along the journey, I know we have lots of great intense emotional scenes but only one kiss in three seasons is really not enough for us Jaters to be satified!!!

Amen.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anula




Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 479
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto 22:21, 12 Lut 2008    Temat postu:


Cytat:
Na Waszym miejscu cieszyłabym się, że Jate nie zdążyło jeszcze być ze sobą na oficjalnej stopie, ani nie skonsumowało swoich uczuć. Gdyby to się stało byłoby bardziej niż pewne, że później wszystko by się rozwaliło. Tak jak to się dzieje teraz ze Skate. Wolicie shippować pairing, w którym jest mnóstwo wspólnych scen intymnych, erotycznych etc..., nawet jeśli miałby się on w efekcie rozwalić z hukiem o asfalt? Czy wolicie shippować pairing, który konsumował się będzie na dobre i na złe i o którym będziecie pamiętać bez goryczy?

I tu sie w 100 % z majczosem zgadzam bo istotą udanego związku nie jest tylko sex! Jasne, że to też ma znaczenie ale ludzie poza bzykaniem sie muszą też potrafić ze sobą rozmawiać. Ja odnoszę ostatnio wrażenie że Kate i Soya właśnie tego nie potrafią. Oni nie cieszą się będąc razem. Od czasu do czasu szybka akcja i koniec. A z Jate jest jak być powinno. Nie zapominajmy, że w realnym czasie oni znają się "tylko" 3 miesiące. Nie wszystkie pary przechodzą od razu do drugiej bazy xD U Jate podoba mi się właśnie to, czego w Skate nie ma. Oni potrafią się sobą cieszyć, potrafią normalnie rozmawiać, chłoną każdą chwilę kiedy są razem. I to jest właśnie TO. Ta cielesna intymność przyjdzie z czasem bo póki co takiej "duchowej" intymności mamy pomiędzy nimi całą masę.


Cytat:
Nie ma sensu czytać opisów do 4x03. W ogóle nie ma sensu czytać opisów całych epków. Co bardziej wrażliwi shipperzy robią sobie sieczkę z mózgu. Przez kilka tygodni wielu Jaterów na LF żyło podminowanych pewną sceną, która ma się wydarzyć w 4x04, tylko po to, żeby się ostatnio dowiedzieć, iż jej kontekst i znaczenie jest całkiem inne od opisanego w suchym recapie. Nie róbcie sobie tego ludzie! Przyjdą odcinki i dopiero wtedy zobaczyny jak się sprawy naprawdę mają.

Ja naprawdę siebie nie poznaję. Póki co jestem czysta Mr. Green mam nadzieję, że jakoś dam radę dalej bo naprawdę mam większą radość z oglądania odcinka (Polecam:P)


Cytat:
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się o nowych spoilerach do The Other Woman i strasznie fajnie mi się zrobiło. Angstu nas czeka co nie miara.

To mi wcale nie pomaga w zachowywaniu czystości


Cytat:
PS. To kiedy ta konfa?

Jaka konfa? Co? Gdzie? Jak? Kiedy? Twisted Evil


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 23:15, 12 Lut 2008    Temat postu:


Anula napisał:
I tu sie w 100 % z majczosem zgadzam bo istotą udanego związku nie jest tylko sex! Jasne, że to też ma znaczenie ale ludzie poza bzykaniem sie muszą też potrafić ze sobą rozmawiać. Ja odnoszę ostatnio wrażenie że Kate i Soya właśnie tego nie potrafią. Oni nie cieszą się będąc razem. Od czasu do czasu szybka akcja i koniec. A z Jate jest jak być powinno. Nie zapominajmy, że w realnym czasie oni znają się "tylko" 3 miesiące. Nie wszystkie pary przechodzą od razu do drugiej bazy xD U Jate podoba mi się właśnie to, czego w Skate nie ma. Oni potrafią się sobą cieszyć, potrafią normalnie rozmawiać, chłoną każdą chwilę kiedy są razem. I to jest właśnie TO. Ta cielesna intymność przyjdzie z czasem bo póki co takiej "duchowej" intymności mamy pomiędzy nimi całą masę.

Wyjęłaś mi to wszystko z ust, Anulka! Buuuziol! Podkreśliłam najbardziej IMO istotne słowa, bo aż chce się o nich pamiętać! Jate nie jest "Bzykniem siem na sianku, hej!" pairingiem! Gdyby tak było to już dawno by nas w tym topiku nie było, a Jate byłoby kolejnym typowym, najzwyklejszym w świecie serialowym klopsem. Uważam osobiście, że dobry seks stanowi 50% powodzenia związku, ale nie jest to te 50%, które powoduje, że związek trzyma się kupy (patrz: Skate). Seks ma być czymś co się wywodzi z miłości, a nie czymś, na czym ta miłość ma być budowana. Dla mnie delektowanie się tym budowaniem stanowi 75% radochy z oglądania (pozostałe 25 to oczekiwanie na to co dalej).


Anula napisał:
Jaka konfa? Co? Gdzie? Jak? Kiedy? Twisted Evil

Aaaaaa! Hehehe xD Konfa ma być w piąteczek lub w sobotkę po 4x03 i 4x04. Dajcie namiary kto chce uczestniczyć, żebym wiedziała, jak przyjdzie pora, kogo zapraszać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez seige dnia Wto 23:17, 12 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Śro 0:36, 13 Lut 2008    Temat postu:

Christuś, kochanie, do dziś byłam przekonana, że "touche" oznacza "wstyd" (coś a'la "ale wstyd", ale tak z przymrużeniem oka, nie, że tragedia). Tak mi ktoś kiedyś powiedział i w sumie pasowało mi to do T-Bagowych wypowiedzi, bo to dzięki niemu dowiedziałam się o istnieniu tego słowa Neutral No ale tak sobie wpisałam w www.ling.pl i jakieś dziwne rzeczy mi wyskoczyły i nic jednoznacznego z tego nie odczytuję. Może to jest coś jakby trafienie w czuły punkt, czuły klawisz, pociągnięcie za właściwy sznurek, no nie wiem. Same zobaczcie Neutral

Kto się u licha uczy francuza? Very Happy

Touche (z fr. toucher - dotykać) określenie w sporcie szermierczym.
Oznacza dotknięcie przeciwnika bronią, dzięki któremu dotykający zdobywa punkt. (wiki)

Coś jakby zdobycie nad kimś przewagi przez wykorzystanie słabego punktu, dostrzeżenie czegoś istotnego? Neutral Ale wstyd też jakoś pasuje. No bo jak się niespodziewanie zaskoczy przeciwnika, zdobywając przewagę, to przeciwnik jest zawstydzony Think Ok, dość dywagacji lingwistycznych, bo cosik mi to nie idzie. A pamiętam, że jak T-Bag mówił "touche" w PB to w napisach tego nie tłumaczyli, tylko zostawiali "touche", widocznie problematyczne to słówko ;]

No przecież wszyscy wiemy, że jex ma tak wielką rangę, że pośpiech absolutnie nie jest wskazany. No i jak już dostaniemy, to krucho będzie z nami, oj krucho. I to, że Jate nie przeszło jeszcze do drugiej bazy (xDDDD) że jest plusem, też wiemy (wszyscy jak sądzę, albo większość zdecydowana, ale Christul na pewno). Nie znaczy to jednak, że nie możemy czasem pomarudzić trochę, postękać i poniecierpliwić się. To dodaje pikanterii i dodatkowo nas nakręca.

Oczekiwanie jest najlepsze, kochani. Oczekiwanie na coś wielkiego jest lepsze od najlepszego xD Oczekiwanie wsparte katorżniczą męką, którą same sobie potrafimy wkręcić sprawia, że łatwiej w tym oczekiwaniu wytrwać i przy okazji nie zwariować. No i sprawia, że kochamy nasz pairing na zabój, a momentami nienawidzimy go kochać, a kiedy indziej kochamy nienawidzieć, a jeszcze innym razem pierdzielimy od rzeczy, jak ja teraz, mwahahahahahahahahahahahahaha xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
xDDDDDDDDDDDxxxxxxDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDobranoc :*


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Śro 1:03, 13 Lut 2008    Temat postu:


Catherine napisał:
Touche (z fr. toucher - dotykać) określenie w sporcie szermierczym.
Oznacza dotknięcie przeciwnika bronią, dzięki któremu dotykający zdobywa punkt. (wiki)

Coś jakby zdobycie nad kimś przewagi przez wykorzystanie słabego punktu, dostrzeżenie czegoś istotnego? Neutral Ale wstyd też jakoś pasuje. No bo jak się niespodziewanie zaskoczy przeciwnika, zdobywając przewagę, to przeciwnik jest zawstydzony Think Ok, dość dywagacji lingwistycznych, bo cosik mi to nie idzie. A pamiętam, że jak T-Bag mówił "touche" w PB to w napisach tego nie tłumaczyli, tylko zostawiali "touche", widocznie problematyczne to słówko ;]

No przecież wszyscy wiemy, że jex ma tak wielką rangę, że pośpiech absolutnie nie jest wskazany. No i jak już dostaniemy, to krucho będzie z nami, oj krucho. I to, że Jate nie przeszło jeszcze do drugiej bazy (xDDDD) że jest plusem, też wiemy (wszyscy jak sądzę, albo większość zdecydowana, ale Christul na pewno). Nie znaczy to jednak, że nie możemy czasem pomarudzić trochę, postękać i poniecierpliwić się. To dodaje pikanterii i dodatkowo nas nakręca.

Te przykłady, które podałaś są poprawne, ale na co dzień touche używa się wtedy, kiedy ktoś nas pokonuje słownie naszą własną bronią (tymi samymi słowami, wspomnieniem sytuacji, podobnego zachowania etc...). Jest to przyjazne przyznanie faktu w stylu: "a tu mnie masz" lub np. w sytuacji, kiedy chciało się komuś coś zademonstrować, czyniąc taką samą rzecz (mówiąc to samo), którą ktoś uczynił wcześniej. W każdym bądź razie słówko jest podtekstowe i bardzo, ale to bardzo pasuje do Jate.


Catherine napisał:
Oczekiwanie jest najlepsze, kochani. Oczekiwanie na coś wielkiego jest lepsze od najlepszego xD Oczekiwanie wsparte katorżniczą męką, którą same sobie potrafimy wkręcić sprawia, że łatwiej w tym oczekiwaniu wytrwać i przy okazji nie zwariować. No i sprawia, że kochamy nasz pairing na zabój, a momentami nienawidzimy go kochać, a kiedy indziej kochamy nienawidzieć, a jeszcze innym razem pierdzielimy od rzeczy, jak ja teraz, mwahahahahahahahahahahahahaha xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
xDDDDDDDDDDDxxxxxxDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDobranoc :*

(specjalnie się męczyłam, żeby otworzyć notatnik z linkami i zapostować tę emotę dla Ciebie xD)

Radujmy się ile wlezie! Dwa lata zlecą jak biczem trzasł i będziemy wtedy ryczeć jak święte meksykańskie ikony, ale zanim to nastąpi - let's


A tu linczos sneak'a do YT, jakby komuś darkowy link nadal nie chodził zbyt ciekawie:

http://www.youtube.com/watch?v=8gwPGJW32bo

ETA:

13 epków 4 sezonu

Carlton rozmawiał wczoraj/dzisiaj z ABC i ustalili, że w tym roku dostaniemy jeszcze 5 epizodów, czyli w sumie będzie ich 13. Prawdopodobnie między 4x08 a 4x09 będzie miesięczny hiatus, żeby zdążyli je wyprodukować (czyli 4x09 wyemitowany zostałby 24 kwietnia). W każdym razie można już oficjalnie świętować!!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez seige dnia Śro 14:34, 13 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agaciaa




Dołączył: 20 Paź 2006
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdzie diabeł mówi "Dobranoc".

PostWysłany: Czw 13:02, 14 Lut 2008    Temat postu:

Witam Dziewczęta, witam Smile


Daaawno mnie tu nie było i chciałam się spytać czy przyjmiecie mnie do swojego zacnego grona (ponownie) <PatrzyZNadzieją>


To jak będzie Wink)???




P.S. Chciałabym się dopisać do grona Jaterów. Na imię mam Agata xD Obchodzę urodziny 14 grudnia. W tym roku będą 15 xD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Agaciaa dnia Czw 13:03, 14 Lut 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 55, 56, 57  Następny
Strona 9 z 57

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin