Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna

Forum o serialu LOST: Zagubieni
Forum o najpopularniejszym serialu Lost: Zagubieni
 

JATE IS FATE III - because 2000 & J8 [SPOILERY]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 50, 51, 52 ... 55, 56, 57  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Śro 16:57, 21 Kwi 2010    Temat postu:

Nie czytajcie tego, to naprawdę jest zło. Ja już więcej się nie dotknę do żadnego spoilera, przysięgam.

"The Last Recruit" - początek był słaby, akcja była jakaś powolna, ale z czasem nabrała tempa. Na pewno odcinek odstaje od ostatnich trzech, ale taki tragiczny to też znowu nie był.

Szkoda, że Jack i Kate nie mieli dłuższej rozmowy, ale to chyba jasne, że Darlton chcą zostawić nam ich na deser. Dlatego Kate poszła z Soyą, Jack wyskoczył za burtę itd. Co do tego drugiego, to byłam w niezłym szoku, nie spodziewałam się, że Jack tak po prostu ich zostawi Neutral Przez chwilę jeszcze myślałam, że Kate skoczy za nim (Laughing), ale to by było oczywiście głupie. Więc znowu mamy separację i tak pewnie aż do finału, bo nie wydaje mi się, żeby Jate mieli okazję wcześniej się spotkać.

Ale zaczynam już mniej więcej przewidywać jak może potoczyć się finał. IMO Kate już w momencie, kiedy Jack wyskoczył, wiedziała, że wróci po niego. Musi tylko dopilnować, aby Claire wydostała się z wyspy - wiadomo, że nikomu na niej nie zależy i Soya pozbyłby się jej przy najbliższej okazji (btw, z Sawyera zrobił się ostatnio straszny dupek Neutral). Kiedy Kate będzie miała pewność, że Claire jest bezpieczna, IMO w kulminacyjnym momencie zrezygnuje z powrotu czym wprawi w osłupienie Soyę i pójdzie szukać Jacka. Może nawet powie, że go nie zostawi, że zostanie z nim na tej wyspie, bo go kocha Heart Taki scenariusz wydaje mi się prawdopodobny.

I byłabym zapomniała o najważniejszym - Jack spotkał się z Claire! Tylko jakoś niemrawo wyszło to ich reunion Razz Myślałam, że będzie jakiś hug, łzy i w ogóle. Choć z drugiej strony, może to i lepiej - strasznie dużo ostatnio łzawych scenek w Lost i pompatycznych gestów.

Teraz 2 tygodnie przerwy...

EDIT: Aaa, M, to zdjęcie Twojego Mikołajka, któreś mi poleciła - świetne! Jakby chciał powiedzieć: tryskam zdrowiem i energią, bo przed chwilą mamusia dała mi kaszkę BoboVita! xD Srsly, idź z nim na jakiś casting dla bobasów do reklamy, bo obiektyw aparatu go uwielbia Very Happy

Ofc zagłosowałam na fotkę. I hope, że wygrasz ten zapas BoboVity xD


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Giga dnia Śro 19:35, 21 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Śro 20:30, 21 Kwi 2010    Temat postu:

G, DZIĘKI WIELKIE ZA GŁOS! A jakby Ci się nudziło to możesz zagłosować jeszcze - 1 głos z jednego numeru IP raz dziennie. Musimy zebrać około 1000 żeby wygrać. A na casting to chyba pójdę do lasu - u nas w Oce nie ma takich eventów, hehe xDDD Ale dzięki :*

Jakby ktoś tu jeszcze wpadł i miał ochotę pomóc mojemu synkowi w wygraniu zapasu kaszki Bobovita to głosować można tutaj:

http://bobovita.com.pl/galeria/45700

Raz dziennie ofc Very Happy

"The Last Recruit"

Faktycznie odcinek "gorszawy". Ale za to jakie tempo! W momencie, w którym Sawyer przekazał Jackowi mapę i podzielił się swoim sekretnym planem pomyślałam - no to teraz obie grupy spotkają się pewnie dopiero w następnym epku. Gdy stało się to po jakiś 5 min to szczerze szczena mi opadła.Gdyby to był 1 lub 2, a nawet 3 czy 4 sezon to pewnie czekalibyśmy jakieś 62883929 odcinków na jakikolwiek rozwój akcji. Pod tym kątem - jest ok. Ale w takim tempie siadają niestety relacje międzyludzkie. I tak - Jate zostały już tylko nieme spojrzenia typu: "tak, nadal jesteśmy otp tego serialu" - przypomnienie dla tych, którzy faktycznie mieli prawo zapomnieć przy tej jaterskiej dziurze tego sezonu. No i finalne okrzyki Kate. Srsly, wysłanie wszystkich innych pod pokład tylko po to, żeby Kate miała ręce zajęte sterem i nie mogła z miejsca skoczyć za Jackiem - LAME!!!

Jack i Locke. Oj fajowo, fajowo! Ta końcóweczka z wybuchem!!! ABC przeznaczyło dla LOST jakieś gratisowe fundusze na filmowy dynamit sądząc po częstotliwości blow upów xDD

Jin i Sun - no dobra, nie powiem, lekko mi się łezka w oku zakręciła. Yunjin jest po prostu wyjątkowo dobrą aktorką Very Happy

Claire i Jack. Bezosobowo. Ale jak tu się właściwie dogadać z wysłużnicą szatana z mopem zamiast włosów...

Jack i David - świetne relacje ojcowskie bardzo przypadły mi do gustu. Dość już mamy daddy's issues - powiedzmy to sobie szczerze.

Desmond - sexy jak zawsze.

Sawyer - jak zwykle po innej niż Jack stronie barykady. Ale to normalka. Jacko musi mieć przecież jakieś obstacles.

Sawyer i Kate FS - fajna ta ich lekko flirciarska gadka, ale jak było do przewidzenia - na tym koniec. Bleedingi zarezerwowane dla Jate Very Happy

No i na koniec najgorsza rzecz - na "The Candidate" trzeba czekać 2 tygodnie. Co to za %^&%$^&# pomysł, żeby robić hiatus w 16-odcinkowym serialu?! Nie dość, że musieliśmy przeżyć 3x9miesięcy to jeszcze jakieś &((*^%$%^@# dodatkowe 2 tygodnie?! No ale to pewnie po to, żeby finał wyskoczył na 23 maja, jak to sobie Darlton zażyczyli. Tylko co ja będę oglądać w następny środowy poranek...? Jakieś pomysły?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Śro 21:08, 21 Kwi 2010    Temat postu:

OMG! Ja chcę następny epek!!!!!!!!!!!!! IMMEDIATELY. Ostatnie 4 były po prostu świetne. Heart
O dziwo ten z Ricardo bardzo mi się podobał, na serio miało się wrażenie, że ogląda się inny serial. No i ten z Desem, po którym zaczęłam mieć cień nadziei, że jest w tym wszystkim jakiś sens. No a ten ostatni to już w ogóle. Boże, nie pamiętam już kiedy tak bardzo musowo chciałam natychmiast zobaczyć następny odcinek... Chyba musiałabym sięgnąć pamięcią do III sezonu.

Dawajcie info wcześniej, jeśli macie zamiar spojlerować, aktualnie boję się wczytywać w Wasze wcześniejsze posty. Wystarczy, że rzuciło mi się w oczy słowo: "spoiler".

W ogóle to naszło mnie takie desperackie myślenie, że nie chcę, by LOST się kiedykolwiek skończył ;( Niech nawet będzie mega poj***ny, niechaj nic z niego nie rozumiem i niech mnie wkurza i irytuje, ale niech trwa i trwa i trwa do mego ostatniego tchnienia Sad Tego serialu się nie da zastąpić. Co ja do cholery będę oglądać? Sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Pią 16:24, 23 Kwi 2010    Temat postu:

O, Cath siemanko, dawno Cię tu nie było Wink

M, ustawię sobie tę stronkę bobovity jako startową, więc masz ode mnie jeden głos codziennie Smile I jak coś wygracie to się pochwal ofc.

C, ja nie spoilerowałam nic, tylko napisałam, że są spoilery (ale nie ich treść) Smile I podzielam Twoje desperackie myślenie, ja też nie wyobrażam sobie życia bez Lost. Jakie to będzie dziwne - nie będziemy czekać na nowe odcinki, nie będziemy się ekscytować, snuć teorii itd. Do tej pory czas od wakacji do końca roku był naznaczony czekaniem na nowy sezon, to wpisało się już w moje myślenie, a teraz... straciłam jakby cel mojej egzystencji Laughing

Jest tylko jeden pozytywny aspekt końca naszego ukochanego serialu, a właściwie 2: w przyszłym roku zamiast rozmyślać nad Lost będę mogła w spokoju zająć się nauką do matury Wink i drugi to ukoronowanie tej trwającej blisko 4 lata schizy shipperskiej jaterskim finałem Smile (nie ma innej opcji)

Btw, jeśli będziecie miały na oku jakiś ciekawy serial, niekoniecznie w klimacie Lost, to piszcie. Muszę coś zacząć śledzić, bo głupio tak nic nie oglądać. Mam jeszcze cichą nadzieję, że może Darlton wezmą się za jakiś nowy serial? Jeśli takowy powstanie, to na pewno się z nim zapoznam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Pią 19:33, 23 Kwi 2010    Temat postu:

Jedno, co mnie zastanawia (no dobra, zdecydowanie niejedno) i irytuje to ta gadka Claire w stylu: "kiedy wszyscy odeszli", "kiedy mnie zostawiliście". Zastanawiam się, dlaczego do tej pory nikt jej nie przypomniał, że to ona sama zostawiła w środku nocy swoje dziecko i poszła w siną dal Neutral Jej rola jest aktualnie beznadziejna, że o wyglądzie nie wspomnę.

Cieszę się, że Ilana podzieliła los Arzta. Wyjątkowo działała mi na nerwy. Po pierwsze była kiepską imitacją Any Lulu (silna baba o podobnej urodzie), a po drugie nie mam bladego pojęcia, jaki był cel stworzenia tej postaci.

Cieszyłam się również oczywiście z Jun reunion. Nie potrafię sobie wyobrazić, co można czuć, gdy przez 3 lata żyje się w przekonaniu, że ukochana osoba nie żyje, a potem nagle okazuje się, że jest cała i zdrowa. To musi być chyba jakieś niebo.

Jate moim zdaniem jest już ostatecznie zwyciężone, że się tak wyrażę. Kate tylko na Jacka patrzy w "ten" sposób. Jej wybór widać po prostu w spojrzeniu Heart

W ogóle to sto lat temu miałam wspomnieć (przy moim odświeżaniu sobie serialu), że w III sezonie Picket w pewnym momencie powiedział: "Sheparda nie ma nawet na liście Jacoba". Hmm, jednak jest, jak się okazuje, za to nie ma Kate. To jeszcze można jakoś wytłumaczyć (Jacob zmienił decyzję, lol, lub Picket miał złe informacje). Natomiast nijak nie znajduję usprawiedliwienia dla największego mym zdaniem errora w LOST: Charlie krzyczący w White rabbit, że nie umie pływać i Charlie mówiący, że świetnie pływa w TTLG. Niby jakoś na siłę można go usprawiedliwić (dragi itd.), ale zawsze mi to zgrzytało. Tak mi się jakoś na wspominki zebrało.

W ogóle patrzcie, jak nasi bohaterowie w trakcie serialu ewoluowali. Sun nie jest już zahukaną, posłuszną żoneczką, ale silną kobietą, która walczy o swoje szczęście. Jack nareszcie nie czuje musu, by wszystko naprawić i potrafi odpuścić. Sawyer nie myśli już tylko o sobie. itp. itd.

Tak w ogóle to w jakim obozie jesteście? Jacoba czy MiBa? Bo ja w żadnym i moim marzeniem jest, by Naszym udało się tych palantów na dobre unicestwić (włączając w to ewentualne duchy, lol). Choć chyba MiB wydaje się bardziej kłamliwy i niebezpieczny. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie wyspy bez dymku...

Co do naszego starego Locka. Smutne było to, jak dymek mówił o nim, że był palantem, któremu za wiele się wydawało. Jak się tak dobrze zastanowić, to jego los na serio jest mega tragiczny. Wiele razy mnie wkurzał, ale od chwili, gdy wiedziałam, że jednak na serio umarł, to jest mi go starsznie żal i brakuje mi go. Nie dość, że miał tak starsznie przerąbane życie, to jeszcze to wszystko, co przeżył na wyspie, o co walczył i w co wierzył poszło na marne. No może nie do końca, ale zginął tak okropną śmiercią (głupi Benek Sad). Nie zasłużył se chłopina na to i tyle Sad

Ja z ręką na sercu mogę polecić "Sex w wielkim mieście". Totalnie inna bajka, ale jest to moje drugie uzależnienie. Kiedyś nie rozumiałam fenomenu tego serialu, gdy zdarzało mi się obejrzeć w tv jakiś jeden przypadkowy odcinek lub jego fragment. Teraz rozumiem. To po prostu trzeba oglądać od I odcinka i nie ma siły, by się nie zakochać. I chyba jest to jedyny ze znanych mi serialów, o którym mogę powiedzieć, że z sezonu na sezon (z odcinka na odcinek) jest lepszy. W zasadzie najgorszy jest pierwszy ocinek I serii. "Sex" jest genialny, bo fantastycznie obnaża wszelkie ułomności facetów, uczy dystansu dla niedoskonałości męskiej rasy. Nam też się obrywa, ale mniej, jako, że i mniej winne jesteśmy Laughing Nie da się nie pokochać głównych bohaterek (role są fantastycznie zagrane). Momentami można się popłakać ze śmiechu (zwłaszcza z epickich tekstów Samanthy). W ostatnim odcinku poryczałam się jak bóbr, że to już koniec, a całe 6 sezonów (jak dla mnie mogłoby ich być 66) obejrzałam już chyba z 5 razy.

Ja chyba się wezmę za nadrabianie zaległości w Prison Break, bo zakończyłam oglądanie na początku III sezonu i w sumie ciekawi mnie, co dalej się działo.

Ktoś mi kiedyś polecał gorąco Herosów (nawet nie wiem, czy nie Anula? albo Majka?), więc to chyba będzie następne na tapecie.

Wiecie, czego nam najbardziej będzie mi brakowało w tych serialach? Wyspy. Tylko LOST ma to pokręcone, piękne, tajemnicze i niezastąpione miejsce akcji. No i w ogóle i w szczególe ten serial jest po prostu wyjątkowy.

Na MM (Mikołaja Majki) of kors głosuję Smile Widziałam trochę tych zdjęć na stronie i Wasze jest na serio najfajniejsze Smile

Ja również czekam na propozycje serialowe Smile

EDIT:


Cytat:
Btw, czasem mam wrażenie, że już tylko ja tutaj podniecam się jeszcze tymi ujęciami Może to kwestia tego, że wy to macie na co dzień, a ja cóż Confused


Laughing Laughing Laughing G, ja też "cóż". Niestety Confused No chyba, że się sama pomacam wcierając balsam antycellulitowy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Pią 19:49, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Pią 20:22, 23 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
M, ustawię sobie tę stronkę bobovity jako startową, więc masz ode mnie jeden głos codziennie I jak coś wygracie to się pochwal ofc.

Dzięki, G :**** Ofc, że się pochwalę jak wygramy Very Happy



Cytat:
Do tej pory czas od wakacji do końca roku był naznaczony czekaniem na nowy sezon, to wpisało się już w moje myślenie, a teraz... straciłam jakby cel mojej egzystencji

Bez jaj. To poważnie brzmi mega POWAŻNIE. I smutno. Tyle lat fascynacji i nagle... pustka. Prędzej czy później coś ją wypełni, nie ma innej opcji, gdyż jesteśmy tylko maluczkimi, zapominalskimi ludźmi, ale jednak... Kiedyś myślałam, że nic mnie nie zafascynuje po "Dr Quinn", potem było 10 lat z "X Files" i faktycznie przez ileś tam lat nic nie było w stanie mu dorównać. Ale lata mijają jak z bicza strzelił. Za jakieś parę wiosen znowu będę pewnie mówić: "o kurwa, ale tego to już na pewno NIC...". Tymczasem trzeba wyć do księżyca. Bo tylko tak można pożegnać kolejny cudowny etap w życiu.


Cytat:
Jest tylko jeden pozytywny aspekt końca naszego ukochanego serialu, a właściwie 2: w przyszłym roku zamiast rozmyślać nad Lost będę mogła w spokoju zająć się nauką do matury i drugi to ukoronowanie tej trwającej blisko 4 lata schizy shipperskiej jaterskim finałem (nie ma innej opcji)

U mnie niestety nie ma żadnego pozytywu. W przyszłym roku nie będę już miała na głowie nauki, co jedynie naukę języka... Będę pełnoetatową mamusią i jedyne co będzie mnie od tego dystansować to TV, Internet, muza, książki etc..., więc nieobecność LOST będzie pewnie dość dotkliwa. Mam inne seriale, które oglądam stale, ale tego głównego, o którym czasem myśli się przed snem będzie bardzo brak.


Cytat:
Btw, jeśli będziecie miały na oku jakiś ciekawy serial, niekoniecznie w klimacie Lost, to piszcie. Muszę coś zacząć śledzić, bo głupio tak nic nie oglądać. Mam jeszcze cichą nadzieję, że może Darlton wezmą się za jakiś nowy serial? Jeśli takowy powstanie, to na pewno się z nim zapoznam

Co mogę Ci polecić na dziś (nie wiem co oglądasz, więc wypiszę wszystko co oglądam ja):
OBECNE:
- Dexter (jesienna ramówka)
- Californication (jesień)
- True Blood (lato)
- House (jesień-wiosna)
- United States of Tara (wiosna)
- Sons of Anarchy (jesień)
- The Good Wife (jesień-wiosna)
- Klub Szalonych Dziewic (Polska)
MINIONE:
- Six Feet Under
- Northern Exposure
- ER
- In Treatment
- Rome
OBECNE, które przestały być OK, a były:
- Fringe
MINIONE, skanseledowane:
- Veronica Mars
- Moonlight
- Terminator - Sarah Connor Chronicles

i dużo innych, o których na pewno zapomniałam Smile


Cytat:
Jedno, co mnie zastanawia (no dobra, zdecydowanie niejedno) i irytuje to ta gadka Claire w stylu: "kiedy wszyscy odeszli", "kiedy mnie zostawiliście". Zastanawiam się, dlaczego do tej pory nikt jej nie przypomniał, że to ona sama zostawiła w środku nocy swoje dziecko i poszła w siną dal Jej rola jest aktualnie beznadziejna, że o wyglądzie nie wspomnę.

Dokładnie! To wszystko działanie złego MiBa ofc. To on otumanił Claire i podsycał w niej nienawiść przez te lata, bo jak twierdzi - czegoś trzeba się trzymać by nie zwariować. Tyle, że Claire już dawno jest crazy. Tak samo jak Danielle. I IMO - nie ma już dla niej ratunku w naszej reality. Oczywiście inna sprawa ma się z FS, ale to się tyczy praktycznie wszystkich bohaterów i tam pewnie będzie ich koniec / początek.


Cytat:
W ogóle to sto lat temu miałam wspomnieć (przy moim odświeżaniu sobie serialu), że w III sezonie Picket w pewnym momencie powiedział: "Sheparda nie ma nawet na liście Jacoba". Hmm, jednak jest, jak się okazuje, za to nie ma Kate. To jeszcze można jakoś wytłumaczyć (Jacob zmienił decyzję, lol, lub Picket miał złe informacje). Natomiast nijak nie znajduję usprawiedliwienia dla największego mym zdaniem errora w LOST: Charlie krzyczący w White rabbit, że nie umie pływać i Charlie mówiący, że świetnie pływa w TTLG. Niby jakoś na siłę można go usprawiedliwić (dragi itd.), ale zawsze mi to zgrzytało. Tak mi się jakoś na wspominki zebrało.

Bo lista Jacoba była zapewne sfingowana. Albo tyczyła się czegoś zupełnie innego niż myślimy. Poza tym jak widzieliśmy w finale 5 sezonu - Ben nie był zbytnio uwielbiany przez Jacoba i wątpię czy Jacob dawałby mu jakieś wskazówki czy listy.
Nieumiejętność/umiejętność pływania zostały wyjaśnione w podcaście zaraz w trakcie hiatusa po 3 sezonie. Darlton mówią, że Charlie wcale nie umiał pływać gdy podjął swoją desperacką, heroiczą decyzję. Wszystko to po to by uratować swoją ukochaną Claire i małego Aarona. Tym bardziej tragiczna powinna być dla nas jego śmierć. A jak wiemy ludzie w obliczu wielkich spraw dokonują wielkich czynów. Nigdy nie zapomnę tej tenisówki w szachownicę a później jakiegoś 5-minutowego chyba ryku jak Charlie tonie w moim wykonaniu... A potem drugiego, kiedy zobaczyłam wreszcie FF z Jackiem i Kate... TO BYŁ DLA MNIE FINAŁ FINAŁÓW. I gówno mnie obchodzi, że wszyscy tak strasznie obrzucają 3 sezon błotem. Dla mnie to właśnie ten sezon przyniósł najcudowniejsze, najgorsze i najbardziej emocjonujące przeżycia. To właśnie on okazał się przełomowy dla Jate, mimo że to właśnie wtedy nastąpiły te wszystkie znienawidzone skexy. To w tym sezonie Darlton nie obawiali się podejmować krytycznych decyzji na granicy szaleństwa, nota bene dzięki którym oglądanie LOST w tamtym czasie było jak jedna wielka jazda na roller coasterze. O 4 i 5 sezonie za to nie mogę praktycznie nic powiedzieć, bo nie pamiętam co się w nich tak na dobrą sprawę działo... I to o czymś musi świadczyć!



Cytat:
Tak w ogóle to w jakim obozie jesteście? Jacoba czy MiBa? Bo ja w żadnym i moim marzeniem jest, by Naszym udało się tych palantów na dobre unicestwić (włączając w to ewentualne duchy, lol). Choć chyba MiB wydaje się bardziej kłamliwy i niebezpieczny. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie wyspy bez dymku
...
MiBowi w ciele Locke'a - na pohybel! Locke to Locke i nawet Locke nie może mówić tak parszywie o Locke'u xD Ale samemu dymkowi a także Tytusowi Welliverowi w jego wykonaniu mówię stanowcze - TAK! Czymże byłaby historia o walce dobra ze złem bez zła?! MiB może dednąć ale dopiero w ostatnich 20 minutach. A Locke w FS ma być happy i bez wózka Very Happy

Co do seriali raz jeszcze. Fakt, Herosów i Prison oglądałam również, ale przestałam, bo a) Heroes stało się zbyt przewidywalne, a b) Prison zszedł na więzienne psy...


Cytat:
Na MM (Mikołaja Majki) of kors głosuję Widziałam trochę tych zdjęć na stronie i Wasze jest na serio najfajniejsze

Hehe, prawie jak M&Ms Very Happy Dziękuję, hon bardzo, bardzo :***


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Pią 22:28, 23 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
Tak w ogóle to w jakim obozie jesteście? Jacoba czy MiBa? Bo ja w żadnym i moim marzeniem jest, by Naszym udało się tych palantów na dobre unicestwić (włączając w to ewentualne duchy, lol). Choć chyba MiB wydaje się bardziej kłamliwy i niebezpieczny. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie wyspy bez dymku...

Chyba tak jak Ty Cath, w żadnym. Dotąd byłam za Jacobem, ale po "Ab Aeterno" po tym jak o mało co nie utopił Ryśka, naprawdę nie wiem czy mu ufać Confused Poza tym, pamiętacie jak Dogen kazał Sayidowi zabić MiBa, ale bardzo szybko, żeby nie zdążył przemówić? Myślałam, że ta zasada tyczy się tylko MiBa, ale jak się okazało Jacob też ma niezłe umiejętności perswazyjne. Dlatego IMO oni obaj ze sobą walczą na bardzo podobnych zasadach, może dymek jest tylko troszkę bardziej brutalny ;P

Cytat:
Co do naszego starego Locka. Smutne było to, jak dymek mówił o nim, że był palantem, któremu za wiele się wydawało. Jak się tak dobrze zastanowić, to jego los na serio jest mega tragiczny. Wiele razy mnie wkurzał, ale od chwili, gdy wiedziałam, że jednak na serio umarł, to jest mi go starsznie żal i brakuje mi go. Nie dość, że miał tak starsznie przerąbane życie, to jeszcze to wszystko, co przeżył na wyspie, o co walczył i w co wierzył poszło na marne. No może nie do końca, ale zginął tak okropną śmiercią (głupi Benek Sad). Nie zasłużył se chłopina na to i tyle Sad

Ja też dopiero teraz zaczęłam dostrzegać, jak ważną częścią serialu była postać Locke'a. Kiedy żył na ogół myślałam: O-eM-Gie, a on znowu z tym Benem, wyspą, wiarą itp., ale po jego odejściu nagle zabrakło mi osoby, która właśnie wierzyłaby, widziała w tym wszystkim jakiś sens. Wszyscy oprócz Locke'a postrzegali wyspę jako przeklęte miejsce, z którego trzeba się wydostać. Na szczęście Jack zaczął coś kumać, ale trochę czasu mu zajęło zanim ustalił swoje priorytety.

Cytat:
Ja z ręką na sercu mogę polecić "Sex w wielkim mieście".

C, Sex w wielkim mieście uwielbiam, ale zwykle oglądałam go tylko kiedy leciał w polskiej TV, czyli nie po kolei, nie wszystkie odcinki, bo, jak wiadomo, polskie stacje albo puszczają dobre seriale o 23:55 w niedzielę, albo nagle zaprzestają emisji, potem wznawiają od środka itp. Po prostu nie da się normalnie oglądać. O ściąganiu nigdy nie myślałam, ale to może i dobry pomysł. Btw, Samanta rządzi, zresztą wszystkie one Very Happy Czasami to się ryłam jak nie wiem z tych odcinków, dialogi są FENOMENALNE.

Cytat:

Laughing Laughing Laughing G, ja też "cóż". Niestety Confused No chyba, że się sama pomacam wcierając balsam antycellulitowy.

hahahahahahha XDDD Laughing Laughing C, spoko, jeszcze znajdziemy takich co nas będą macać po pupce przy byle okazji Cool

M, dzięki Ci za te wszystkie propozycje, o wszystkich słyszałam i wiem o czym mniej więcej są. Ale mi chodziło, żebyś z tej całej kupy dobrych seriali wybrała 2-3, takie naj, naj. Bo wszystkich niestety nie dam rady obejrzeć Laughing Widziałam jedynie ze 3 pierwsze odcinki Rome i jak dla mnie zbyt brutalne. Sceny seksu też mi się nie podobały, zbyt zwierzęce. House'a lubiłam do 2 sezonu, potem zaczął mnie nudzić. No i zmieniła się ekipa, a ci nowi jakoś nie przypadli mi do gustu.
W sumie tylko jedna propozycja na tej Twojej liście mi zgrzyta:

Cytat:
- Klub Szalonych Dziewic (Polska)

chyba nie chcesz powiedzieć, że Ci się to podoba?! Absolutne nie dla tego chłamu a'la Magda M. Razz

Okay, a teraz zapodam ciekawostkę z ostatniego odcinka. Nawet nie zwróciłam uwagi na to jabłko, które Soya chciał dać Kate w AU, kojarzycie? To może dużo znaczyć, jeśli chodzi o teorię Adam&Eve, w którą nota bene wciąż nieśmiało wierzę...
Z bloga mysticx:

Cytat:
"Apple?" - "I don't wanna be Eve." It was a curious line uttered in the first season, made curiouser, to me at least, every day. Eve was deceived by the snake into eating from the tree of knowledge, fed Adam, and we suffer for this decision every day. In the alt world Sawyer enters the scene with an apple in hand and offers it to Kate, who refuses. They then have a conversation in which he lays out what he thinks he knows and she insistently tells him the truth and then questions him. After hearing his lie, she tells him the truth and basically dismisses him. Foreshadowing her on-island actions in the end, or continuing what she's already done? Is it Kate's role in the endgame to BE Eve, but resist the temptation? MIB's concern is Jack. If MIB can deceive Kate, he can deceive Jack through her… but if she resists, MIB loses.

W ogóle polecam cały wpis, jeśli chce Wam się czytać po angielsku: [link widoczny dla zalogowanych] Ma sporo trafnych spostrzeżeń.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Giga dnia Pią 22:32, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Sob 7:32, 24 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
W ogóle polecam cały wpis, jeśli chce Wam się czytać po angielsku: [link widoczny dla zalogowanych] Ma sporo trafnych spostrzeżeń.

Czytuję LJ-a mystic już parę lat i jej spostrzeżenia wydają się być najobiektywniejsze jeśli chodzi o Jaterów, jakich znam. Lubię też poczytać sobie Ack, ale ona będąc Skaterką i fanką Sawyera często nie zauważa natomiast tego co się tyczy Jate. Ma za to niesamowite poczucie humoru odnośnie wszystkiego co pozostałe. Mystic kocha Kate i czasami zbytnio wczytuje się w poszczególne sceny z jej udziałem. Ten motyw z jabłkiem jest świetny jeśli idzie o Skate, ale wątpię, że sama Kate jako Eve stanowiłaby aż tak wielką kartę przetargową, jeśli chodzi o Jacka. Jack musi podejmować swoje, niezależne od nikogo decyzje. Free will jest przecież bardzo istotna, zarówno dla Jacoba, jak i dla MiBa. Ale to, że Kate w FS jest osobą lepszą od Kate z naszej reality jest niepodważalne. Dlatego nie mogę się doczekać, aż się wreszcie z Jackiem odpowiednio poznają. Oboje bez takiego całkowitego popieprzenia. Tabula rasa Very Happy Szkoda tylko, że równolegle z tym nastąpi koniec LOST. I nie zobaczymy ich pierwszych kissów, pierwszych randek, pierwszego zbliżenia, etc... Na zawsze już pozostanie w nas ten niedosyt...


Cytat:
M, dzięki Ci za te wszystkie propozycje, o wszystkich słyszałam i wiem o czym mniej więcej są. Ale mi chodziło, żebyś z tej całej kupy dobrych seriali wybrała 2-3, takie naj, naj. Bo wszystkich niestety nie dam rady obejrzeć Widziałam jedynie ze 3 pierwsze odcinki Rome i jak dla mnie zbyt brutalne. Sceny seksu też mi się nie podobały, zbyt zwierzęce. House'a lubiłam do 2 sezonu, potem zaczął mnie nudzić. No i zmieniła się ekipa, a ci nowi jakoś nie przypadli mi do gustu.
W sumie tylko jedna propozycja na tej Twojej liście mi zgrzyta:

Cytat:
- Klub Szalonych Dziewic (Polska)

chyba nie chcesz powiedzieć, że Ci się to podoba?! Absolutne nie dla tego chłamu a'la Magda M.

A to sorry. Ale w sumie na jedno wychodzi, bo ciężko jest wybrać 2-3 pozycje z całego ogromu odmiennych od siebie seriali. Jak wiesz m.in o czym są to wybierz sobie sama, który gatunek bardziej ci leży. Ja ze swojej strony powiem tylko, że na pewno nie skreśliłabym z tej listy Dextera i True Blood. W ogóle najlepiej zacząć od seriali HBO i Showtime'u, bo ich ploty są całkiem nieszablonowe.

A KSD jest, uwierz mi, o jakieś miliony lat świetlnych od Magdy M. Czasami mam wrażenie, że jest bardziej amerykański od niejednego amerykańskiego serialu. A muza i montaż - ŚWIETNE! Obejrzyj ze 3 epki zanim go całkiem skreślisz.

Tak w ogóle to jak się nie ma co oglądać to warto wrócić do czegoś, co się bardzo lubi. Na przykład któryś z rzędu maraton z Friends jeszcze nikogo chyba nie zanudził Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Sob 12:35, 24 Kwi 2010    Temat postu:

Tak, Jacob to dla mnie takie mniejsze zło po prostu. W ogóle zastanawia mnie skąd oni się w ogóle wzięli i czym tak naprawdę są. Personifikacją dobra i zła, czy czymś więcej? Na to tak jakby wygląda. Poza tym symboliczne kolory koszul z ostatniego odcinka 5 sezonu: Jacob - biała, dym - czarna. Swoja drogą, dlaczego on nie ma imienia? (bo zło jest bezimienne? Neutral) Ciekawe, czemu MiB nie mógł zabić Jacoba, a Benkowi się udało. Choć duch Jacoba żyje nadal, więc to w sumie tak, jakby jednak nie zginął... Jakie to wszystko porąbane. Lostowe Laughing Czy Wy wiecie, że jeśli Jacob to dobro (choć taki kryształowy to on bynajmniej nie jest..), a MiB zło to pierwotna teoria widzów na świecie, że wyspa to czyściec zaczyna mieć jakiś sens? Laughing Może nie taki typowy pośmiertny czyściec (bo w sumie na wyspę trafiło sporo dobrych osób no i raczej wciąż żywych), ale coś podobnego.

Locka na serio brak. Z czasem zaczęłam wierzyć, że dzięki niemu uda nam się rozwiązać tajemnicę wyspy i przy okazji ochronić lostowiczów. Szkoda, że uśmiercili jedyną osobę, która tak bardzo wierzyła i w wyspę i w ludzi i w to, że mogą się zmienić na lepsze. Biorąc pod uwagę to, co go w życiu spotkało, to facet był na serio wyjątkowy. Przykro, że tak marnie skończył.


Cytat:
I nie zobaczymy ich pierwszych kissów, pierwszych randek, pierwszego zbliżenia, etc... Na zawsze już pozostanie w nas ten niedosyt...

Niestety Sad Jaterzy skończą przygodę z LOST tak jak zaczęli i tak jak trwali w niej przez 5 lat. Z niedosytem Sad Nigdy nie dane nam było zjeść całego obiadu. Po przystawce następował Majkel wylatujący z krzaków, półmartwy Boone, Juju lub koniec sceny (Jate biegnące do sypialni). Ech Sad

Jesli już mamy skończyć tacy wygłodzeni to marzy mi się, żeby chociaż ta przystawka była wypasiona. Fajne byłoby jakieś mocne nawiązanie do początków znajomości na wyspie. Tylko nie wiem, w jaką sytuację dałoby się wpleść "standard black" :]

Większości tych serialów, co M zapodałaś, nawet nie kojarzę. Trza się faktycznie zacząć tym interesować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Sob 15:48, 24 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
Jesli już mamy skończyć tacy wygłodzeni to marzy mi się, żeby chociaż ta przystawka była wypasiona. Fajne byłoby jakieś mocne nawiązanie do początków znajomości na wyspie. Tylko nie wiem, w jaką sytuację dałoby się wpleść "standard black" :]

C... BĘDZIESZ ZADOWOLONA ^^ Very Happy xD Cool Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Sob 17:15, 24 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
A KSD jest, uwierz mi, o jakieś miliony lat świetlnych od Magdy M. Czasami mam wrażenie, że jest bardziej amerykański od niejednego amerykańskiego serialu. A muza i montaż - ŚWIETNE! Obejrzyj ze 3 epki zanim go całkiem skreślisz.

Obejrzałam jeden - wystarczy :]
Pretensjonalne dialogi, sztuczny blichtr, sztuczne problemy, sztuczny make-up, irytująca pseudotechno muzyka w tle i design pomieszczeń jak z katalogu meblowego - to na pewno nie jest amerykańskie. To raczej syndrom ubogiego krewnego - zastaw się a postaw się. Nawet rozmowy o seksie są totalnie na siłę, one wszystkie wygłaszają te swoje "kontrowersyjne" kwestie, jakby chciały się pochwalić całemu światu: "wczoraj zrobiłam loda koledze z pracy HELOOOOOŁ?! SŁYSZYCIE?? L-O-D-A!!!". A tymczasem to tylko polskie, zaściankowe, zahukane niunie, które odpicowali, wstawili do ładnych wnętrz i kazali udawać, że są takie wyzwolone i światowe.
Nie, nie, nie, milion razy lepszy jest Seks w wielkim mieście! Smile

Cytat:
Po przystawce następował Majkel wylatujący z krzaków, półmartwy Boone, Juju lub koniec sceny (Jate biegnące do sypialni). Ech Sad

Po ostatnim odcinku dodałabym jeszcze Zoe, która wyskakuje z krzaków z karabinem i dryblasami Widmore'a przerywając im arcyważną rozmowę oraz Soyę każącego Kate sterować łodzią. Czy wy nie miałyście wrażenia, że przed tym jak Kate stanęła za sterem, chciała podejść do Jacka? Bo tak się wyrwała do przodu, po czym Soya ją zawrócił i kazał kierować. Btw, podobało mi się to: "Be nice" ha ha ha Laughing

Cytat:

Cytat:
Jesli już mamy skończyć tacy wygłodzeni to marzy mi się, żeby chociaż ta przystawka była wypasiona. Fajne byłoby jakieś mocne nawiązanie do początków znajomości na wyspie. Tylko nie wiem, w jaką sytuację dałoby się wpleść "standard black" :]


C... BĘDZIESZ ZADOWOLONA ^^ Very Happy xD Cool Wink

M!!!!!!!!!!!! CO TY SUGERUJESZ?! MIAŁO NIE BYĆ SPOILERÓW!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Sob 20:17, 24 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
Obejrzałam jeden - wystarczy :]
Pretensjonalne dialogi, sztuczny blichtr, sztuczne problemy, sztuczny make-up, irytująca pseudotechno muzyka w tle i design pomieszczeń jak z katalogu meblowego - to na pewno nie jest amerykańskie. To raczej syndrom ubogiego krewnego - zastaw się a postaw się. Nawet rozmowy o seksie są totalnie na siłę, one wszystkie wygłaszają te swoje "kontrowersyjne" kwestie, jakby chciały się pochwalić całemu światu: "wczoraj zrobiłam loda koledze z pracy HELOOOOOŁ?! SŁYSZYCIE?? L-O-D-A!!!". A tymczasem to tylko polskie, zaściankowe, zahukane niunie, które odpicowali, wstawili do ładnych wnętrz i kazali udawać, że są takie wyzwolone i światowe.
Nie, nie, nie, milion razy lepszy jest Seks w wielkim mieście!

Ło jezu, Gigu - Ty chyba serio nienawidzisz tego serialu Very Happy Może i Seks w wielkim mieście lepszy, ale Polska zawsze miała trudności w wymyślaniu czegoś autorskiego i wychodzeniu na tym dobrze, więc trzeba się cieszyć tym co jest. A gadki w KSD odzwierciedlają babskie pierdolenie o szopenie, które nawet w Polsce niczym nie odbiega od pierdolenia w USA, czy w innym zakątku nowoczesnego świata. I można po tym jechać, że przerysowane, ale gdyby nie to przerysowanie to pewnie w ogóle nikt tego nie oglądał. Tak samo jak nikt nie oglądałby serialu o rozbitkach na zwykłej, nudnej, robinsonowskiej wyspie, gdzie nic tajemniczego i przekoloryzowanego się nie dzieje. Rozrywkowa TV musi być troszkę poza rzeczywistością. A takie KSD jest bardzo przyjemne dla oka - Aśka ma fajny styl ubierania i zajebiwstą chatę, na co osobiście świetnie mi się patrzy. U Magdy nienawidzę całej postaci Dereszowskiej, ale jak się seksuje z eksem to sobie z miłą chęcią popatrzę na ładną bieliznę. A kłopoty małżeńskie Darii i ich zagłaskiwanie sprawiają, że jestem bardzo zadowolona ze swojego pożycia małżeńskiego. Przybylska umiejętnie zagrała kobitkę po aborcji, która traci z tego powodu kolejne dziecko, pewnie dlatego, że nadal pali jakieś 782893 papierosów dziennie. Ale nawet jeśli jej nie lubimy to fajnie popatrzeć bo ma zajebiwste ciało i fajne teksty. Wszystko to w akompaniamencie naprawdę zajebiwstej muzy i wartkiej narracji, czego w naszej TV chyba z lupą szukać trzeba. I jakby tego tanio nie ponazywał - każdej kobiecie potrzebna jest czysto babska odskocznia od poważnych problemów. Dlatego m.in. wymyślono terapeutyczny shopping xD Polecam w nudne wieczory.

A i You Can Dance też polecam jakby ktoś miał ochotę na oglądanie tańca. A jak ktoś woli działać zamiast oglądać to polecam Fitness Dance, na który od jakiegoś czasu uczęszczam - WYCZEPISTA RZECZ!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 18:10, 27 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
C... BĘDZIESZ ZADOWOLONA ^^ Very Happy xD Cool Wink


ŻE ŁOT? Shocked M, Ty coś wiesz? Jak powszechnie wiadomo nie oglądam i nie czytam niczego spoilerowego, ale tak mi właśnie wpadło do głowy, że spotkanie Jate nawiązujące do początków byłoby najbardziej wzruszające. Czuję, że będę ryczeć, serio Crying or Very sad Tak jak na scenie walkie talkie, gdzie było przypomnienie ich pierwszego spotkania Crying or Very sad

Zoe też mnie wkurza. Mam nadzieję, że podzieli los Ilany.

Ster jest niestety skaterem (nawet nazwa podobna). Ja w ogóle byłam rozczarowana, że Kate nie olała tego steru i nie skoczyła, lol. Najwidoczniej skakanie do wody za facetami nie leży w jej naturze.. Choć może to i lepiej. Będzie miała okazję wykazać się w akcji ratowniczej Cool

YCD oczywiście oglądam, ale to się szybko skończy niestety.

Fitness Dance? Ja też chcę! M, jak to wygląda? Pół godziny ćwiczycie, a pół tańczycie, czy jest to ruchowe połączenie ćwiczeń i tańca?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 19:42, 27 Kwi 2010    Temat postu:


Cytat:
ŻE ŁOT? M, Ty coś wiesz? Jak powszechnie wiadomo nie oglądam i nie czytam niczego spoilerowego, ale tak mi właśnie wpadło do głowy, że spotkanie Jate nawiązujące do początków byłoby najbardziej wzruszające. Czuję, że będę ryczeć, serio Tak jak na scenie walkie talkie, gdzie było przypomnienie ich pierwszego spotkania

C, kojarzysz może Franci z LF, FF, LJ i wszystkich innych stronek związanych z LOST? Otóż Franci, jedna z najbardziej oddanych i crazy Jaterek pojechała sobie na Oahu parę tygodni temu i każdego dnia swoich wakacji jeździła na plan LOST i przyglądała się nagrywaniu zdjęć. Oczywiście z oddali. Ale z oddali też było jej dane dostrzeć scenę pomiędzy Jackiem i Kate i to na co ta scena wyglądała było niemal wręcz jednoznaczne. Nie jesteśmy na 100% przekonani, że to czego zespoilować nie mogę się wydarzy. Niemniej jednak jest to wielce prawdopodobne. Tak czy siak jaterskich scen troszkę przed nami Very Happy No i ostatnio w FS też się coś tam klaruje, ale to już zapowiedź zupełnie czegoś innego, o czym gadać nie będę, bo szkoda by było spoilować.


Cytat:
Najwidoczniej skakanie do wody za facetami nie leży w jej naturze.. Choć może to i lepiej. Będzie miała okazję wykazać się w akcji ratowniczej

Sooorrrryyy, ale gdyby Kate miała się zachować jako prawdziwa Kate a nie jako zagranie plotowe scenarzystów to na 1000000% skoczyłaby za Jackiem. No i gdyby na pokładzie nie było Claire, której to Kate obiecała przecież powrót do syna.


Cytat:
Fitness Dance? Ja też chcę! M, jak to wygląda? Pół godziny ćwiczycie, a pół tańczycie, czy jest to ruchowe połączenie ćwiczeń i tańca?

To są układy fitness w połączeniu z elementami różnych tańców - np kręcenie pupcią jak w salsie Very Happy I nie jest to kurka w cale proste! Te wszystkie wygibańce taneczne w YCD tylko tak fajnie i lekko wyglądają, bo wystarczy parę sekund utrzymać się na jednej nodze z drugą uniesioną do tyłu to już się zaczyna kojarzyć, że taniec bynajmniej prostą i lekką sprawą nie jest. Ja zaczęłam chodzić ze względu na chęć powrotu do figury sprzed ciąży i odchudzeniu się przed weselem, ale złapałam bakcyla i zamierzam chodzić forever and ever Very Happy No i fajnie jest się popocić i ponarzekać na swoje niedoskonałości w otoczeniu innych niedoskonałych i doskonałych babeczek. Każda z nas ma kurczę jakieś kompleksy i fajnie jest się nimi dzielić Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Catherine




Dołączył: 10 Lut 2007
Posty: 424
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: DG city

PostWysłany: Wto 20:25, 27 Kwi 2010    Temat postu:

Pojechała sobie na Oahu. Aha. Neutral.

To ja muszę takich zajęć poszukać u siebie w mieście! Nawet jak nie znajdę fitness dance to zapiszę się na zwykły fitness. Już od dawna się do tego zbieram.

Wiecie co mnie jeszcze dziwi? Że gdy Sawyer zakomunikował Jackowi, Kate, że dla Claire nie ma miejsca na pokładzie, to jakoś tak zaciekele o ten bilet dla niej nie walczyli. I właśnie bardziej dziwi mnie nawet postawa Jacka niż Kate. Kurde, w końcu jego siostra. To co, że sfiksowała, może dałoby się ją jakoś wyprostować. Jackowi chyba faktycznie nie chce się już niczego naprawiać, lol. A Kate - niby jedynym powodem, dla którego wróciła była Claire, tymczasem gdyby sama się na tę łódź niemalże nie wprosiła, to dalej hasałaby z "lockiem" po lesie. Nie, żeby mi na Claire zależało, ale postawa Jate jest trochę zadziwiająca Cool

Btw, jestem niemal pewna, że matką Davida jest Juliet. Muszą ją w końcu pokazać w alcie, była w końcu jedną z kluczowych postaci. A połączenie z Jackiem (na szczęście już zerwane) wydaje mi się całkiem prawdopodobne. Zresztą chyba nigdy nie padło imię matki D..

Piękne video ogólnolostowe. Napisałabym, że przepiękne, ale niestety da się wyczuć, że autor/ka jest skaterem i jacketerem. Ale naprawdę warto zobaczyć.

http://www.youtube.com/watch?v=xZ7d3nM9iMg I wish I could save you

EDIT:
Kiedyś była nawet reklama leku dla uzaleznionych od LOST! haha

http://www.youtube.com/watch?v=NR9OtbZ9R8Y

Koniecznie przeczytajcie najwyżej oceniany komentarz, pierwszy od góry. Hahahaha


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Catherine dnia Wto 20:52, 27 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pink Butterfly




Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:44, 02 Maj 2010    Temat postu:

Jestem strasznie do tyłu jeżeli chodzi o nowe odcinki więc nie będę się wypowiadać na temat serialu.
Reklama rozbrajająca xD All is not Lost!
Muszę się przyznać, że już od dawna nie oglądałam żadnego Lost video. C to do którego dałaś link jest rewelacyjne, jakbyś miała jeszcze jakieś do polecenia to daj linki Smile
PS Seige głosuję codziennie na Twojego malca ^^
PS2 Mam do was pytanie, czy któraś wie jak ustawić własny szablon na livejournalu? Tzn. nagłówek, tło itd. Nie mogę sobie z tym poradzić xD


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
seige
Moderator



Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 1245
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wuthering Heights

PostWysłany: Wto 10:48, 04 Maj 2010    Temat postu:

Pink - to jak najprędzej nadrabiaj Smile I wielkie dzięki za głosy :*

A ja mam parę gifków od prettybutt:

Stare, ale jare, jak to się mawiało Very Happy

No i duet ojcowski - NO ACH!








Poza tym: fajny vid Sons of Anarchy. Jeden z seriali, które oglądam. W vidzie poruszony wątek romantyczny pomiędzy głównym bohaterem Jacksonem i jego byłą i obecną kobitką Tarą. Dużo podtekstów, seksu, motocykli, przemocy, broni i skóóóÓRY Very Happy Jednym słowem: POLECAM :d

http://www.youtube.com/watch?v=mJipnOs-WOc&feature=player_embedded#!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Śro 0:32, 05 Maj 2010    Temat postu:

M, ten piękniś z vida to taki dosyć Sawyerowaty jest Laughing Btw, przypomina mi Bjoerna Einara Romoerena ([link widoczny dla zalogowanych], jest IMO jedynym skoczkiem narciarskim na którym można zawiesić oko, choć i tak jest strasznie chudy, ale przynajmniej ma ładną twarz).
Ale vid b. ładny, szczególnie podobają mi się te przenikania. W takich chwilach żałuję, że jate miało tak mało scenek seksu mimo wszystko. Nie wiem jak można było zmarnować potencjał takiej dwójki, nie rozumiem Sad

Ten gif z Davidem XDDDD Oni chyba kazali im się zsynchronizować w trakcie chodzenia, bo podobieństwo ruchów jest uderzające.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Giga




Dołączył: 26 Paź 2006
Posty: 284
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wa-wa

PostWysłany: Śro 12:40, 05 Maj 2010    Temat postu:

OMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMG
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMG
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMG
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMG
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMGOMG
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


nie jestem w stanie nic więcej napisać po tym odcinku.

EDIT: Okay, już się uspokoiłam.

TEN EP BYŁ CUDOWNY. Zryczałam się jak nie wiem. Musiałam oglądać 2 razy, bo po scenach z Jinem i Sun byłam tak zalana łzami, że nic do mnie nie docierało i nic nie zrozumiałam z końcówki. Pozwólcie, że nie będę rozwlekać się nad ich śmiercią, bo się jeszcze poryczę przed monitorem. Powiem tylko, że to było godne zwieńczenie ich historii, ukazujące dobitnie ogrom ich uczucia Crying or Very sad Tak musiało się stać i jestem z tym pogodzona. Niemniej muzyka + nigdy cię nie zostawię itd. doprowadziły mnie do stanu histerii jakiego jeszcze chyba nie przeżyłam podczas oglądania Lost. Chociaż na to złożyło się też postrzelenie Kate, śmierć Sayida, historia Locke'a, Jack i Claire w AU Crying or Very sad To był chyba jeden z najbardziej emocjonalnych epizodów ever. Oglądając akcję na łodzi miałam taki chaos w głowie, taki mętlik, na zmianę krzyczałam i zalewałam się łzami, że kompletnie straciłam poczucie rzeczywistości Neutral Ja nie wiedziałam, że ja jestem jeszcze w stanie tak przeżywać ten serial, ale jednak. 4 lata z Lost zrobiły swoje. Teraz boję się pomyśleć co będzie podczas finału. Postrzelenie Kate tak mnie poruszyło, że ja nie wiem co ja zrobię jeśli ona lub Jack umrą? Szczęście, że mamy jeszcze AU, to był jednak genialny pomysł scenarzystów. Wszystkich, którzy zginęli/zginą możemy jeszcze oglądać, co więcej oglądać szczęśliwych i spełnionych (no, prawie wszystkich, ale to tylko kwestia czasu Wink).

Co się tyczy Jate... nie mogliśmy sobie wymarzyć chyba lepszego odcinka. Mój potok łez miał początek właśnie w scenie, kiedy Kate została postrzelona i Jack w dzikiej furii strzelał na oślep w othersów. To mi tak przypomina scenę z finału 2 sezonu! Miał nawet identyczną minę. I potem jak ją zaniósł, uspakajał, a ona jak go ściskała, jak na niego patrzyła omggggggggg... Jate is fate i, cholera, nikt już nie może temu zaprzeczyć. NIE MOŻE. NIE MOŻEEEEEEEE!!!!!!!!! Razz

I ofc:

"I couldn't find you! I couldn't find you!"

Może to "I hope you'll find what you're looking for" odnosi się nie tylko do destiny Jacka, ale też do Jate? : )


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Giga dnia Śro 14:38, 05 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Pink Butterfly




Dołączył: 12 Lip 2007
Posty: 98
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:37, 05 Maj 2010    Temat postu:

Giga swoim postem sprawiłaś, że lecę oglądać Lost zamiast uczyć się do WOSu xD

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Forum o serialu LOST: Zagubieni Strona Główna -> Bohaterowie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 50, 51, 52 ... 55, 56, 57  Następny
Strona 51 z 57

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deoxGreen v1.2 // Theme created by Sopel stylerbb.net & programosy.pl

Regulamin